czwartek, 17 sierpnia 2017

S22E02: "Wszyscy mają Mambę, ale ja sobie odpuszczę."

Previously on...Survivor

26 powracających graczy rozpoczęło ostatnią batalię o tytuł Sole Survivor na grządkach. Wsród nich: old school, new school, bb school (oraz no-school). Pierwszy sojusz na wyspie: The Slayers został zawarty między Addie, Mećkiem i Duncanem. Uczestnicy próbowali rozgryźć teczki Herbaciarki, niestety okazało się, że nie istnieją. Elwira była bardzo zaniepokojona uzależnieniem Seekira, jednak uśpiła jego czujność, czego nauczyła się podczas pobytu w Szwajcarii. Przegrywając immunitet plemię Game Changers, nie musiało nawet dojść do miejsca rady, bo w trakcie marszu Satis pobiegła w stroną wody i już nikt jej więcej nie zobaczył.

25 are left. Who will be voted out tonight?



NUKU, DAY 2

Nagła rezygnacją Satis (amputacja ogona z rąk NFZ, jak już termin nadszedł to trzeba iść, a nie czekać kolejne 10 lat) wprawiła wszystkich w osłupienie.

Hideaki: nie wierzę XD czemu Satiszrezygnowała wgl? chciałam się z nią zasojuszować tym razem ;_;

Pati: Nie rozumiem po co się zglaszala jak nie miała czasu. Przecież są wakacje A ona jeździ często na różne tego typu wyjazdy <produkcja: często jeździ na amputacje??>. I pewnie miała tego świadomość że może nie mieć czasu.

Meciek: No to Satis zawiodła mnie. Miałem tutaj plany, że super sojusz z Satis, która będzie żywą tarczą, bo ją wszyscy hejtują, a tutaj QUIT. Like gurl, czuję się hated, bo drugi sezon z rzędu gdzie rezygnujesz, a chciałem grać z tobą. I WAS ROOTING FOR YOU, WE WERE ALL ROOTING FOR YOU, HOW DARE YOU.

Hideaki: A wgl to Satis Syrenka Selenka mi napisała że zrezygnowała bo nie ma czasu  to po co się zgłosiła halo

Rezygnacja Satis jednak szybko przestała być w Nuku tematem do rozmów, ponieważ Pati, jak to przystało na farmerkę, zaczęła siać...ziarno niepewności.

Meciek: HERBACIARKA VS RATRYCJA9922. No, to Pati wczoraj cały czas mówiła o tym, że się martwi, ze Herbaciarka będzie uważała ją za zagrożenie i w ogóle, więc napisałem, że ciężko mi coś o tym napisać, bo no nie znam ich relacji, więc nie wiem, co tam między nimi zaszło, na co Pati odpisała, że sama nie zna ich relacji, bo się nie znają. Like bitch, what? To czego ty się boisz? Bo ciężko jest mi sobie wyobrazić, że Pati jest znana na farmie jako wielkie zagrożenie w grze, które należy wyrzucić, like honestly, what’s the point of you? God bless her.

Podczas gdy niektórzy bardzo narzekali na odwołanie rady plemienia Nuku, Meciek cieszył się, że nie będzie musiał teraz już nic ustalać, ponieważ w trakcie zadania ludzie irytowali go niemiłosiernie.

Meciek: ADDIE JEST TRAGIC. dzisiaj stwierdziła, że ma zadanie gdzieś i pójdzie oglądać Queen of the South. Are you serious? To jest pierwsze zadanie, jak ci tak dalej pójdzie to zostaniesz co najwyżej królową prejury, a nie południa. Ale znając Addie to by miała meltdown, że ją Lustigio wkurwia, bo spamuje linkami i ona nie robi i PA.

Aby tego nie było mało, główny powód wkurzenia Mećka nie pochodził wcale z jego plemienia.

Meciek: SAIGONS BACK OFFNie mogę znieść Remy’ego, w sensie Saigonu czy innego pierdolnika jakim się określa. Naprawdę, jak widzę jego wypowiedzi to mam wrażenie, że czytam wypociny upośledzonego dziecka, więc w sumie trochę przykro to komentować, ale z drugiej strony ile można to znosić? Jemu nie pasuje zadanie, więc najlepiej, żeby go nie było, już zaczyna odwalać ze zdjęciami Pati, proszę – odpadnij albo strać internet, nie chcę cię widzieć, be gone.

Po komentarzach Saigon, Mećka zaczęła irytować wszystko, jednak czara goryczy przelała się, gdy Lustigio powiedział, że nie lubi...ORPHAN BLACK.

Meciek: LUSTIGIO CANCELLED.Więc rozmawiałem dzisiaj z Lustigio o serialach, jakie ogląda, bo wczoraj poszedłem oglądać serial i nie mogłem z nim pisać, więc dzisiaj zaczęliśmy ten temat. No i przepraszam bardzo, ale Lustigio napisał, że nie lubi Orphan Black. Ja rozumiem, że można popełniać błędy w życiu, zdarza się najlepszym, ale bądźmy poważni, miejmy trochę szacunku do samych siebie. A żeby było gorzej, później napisał, że, uwaga, lubi Grę o Tron. Może jeszcze mi napisze, że gra w farmeramę?

Wracając do quitu Satis, wyszedł on raczej wszystkim na dobre, ponieważ w porównaniu do plemienia Bayon, gdzie nie działo się prawie nic i sytuacja wyglądała jak w BB19, to w Nuku panował jeden wielki mess.

Leks: Ale ta gra jest pojebana xD Nawet nie wiem co napisać bo za dużo tego Ale nikomu nie ufam znaczy obiecałam sobi, ze  Leks będziesz grać fair znajdziesz jeden sojusz ale to nie moja wina że znowu chce rozmawiać ze wszystkimi swoją drogą napisałam lustigo znów że jestem naga bo się kapie i że może mi zaufać xDDDdDdd

Satis była pierwszą sojuszniczką Herbaciarki, więć gdy zrezygnowałą z gry Herbaciarka poczuła jakby zaczynała grę od nowa. Nie spodziewała się, że taki reset może się jej przydarzyć więcej niż raz <spoiler>.

Herbaciarka: Zaczęło się na dobre :d a można po tym to poznać ze myślę o tym non stop nawet kiedy śnię :d Śniło mi się ze mam solidny sojusz. Haha czyli prawidłowo, sny tłumaczy się na odwrót. Moje sojusze to jak patyki wbite w piasek, nie mogę być niczego pewna powieje jakikolwiek wiatr i wszystko się powywraca, przyjdzie susza piasek wyschnie i patyki zatoną, albo spadnie deszcz i byle mały strumyk podmyje i tak już niezbyt stabilne podłoże. Czarno to widzę. A nawet nie mam szans na immunitet bo wszystko zgarnięte. Chociaż cieszy mnie fakt ze o tym wiem bo moja ambicja nie pozwoliłaby mi nie szukać, a tymczasem już luz i spokój jest

Ze względu na nowy twist Life&Death Herbaciarka zdecydowała, że musi zmienić swoją strategię i stać się pionkiem.

Herbaciarka:  mogę zająć się grą. Inną grą niż zazwyczaj. Ze względu na ten twist Life&Deth zmieniam całkowicie swoją taktykę. Tu nie jest najważniejsza strategia lecz socjal, muszę zbudować bardzo silne więzi.. .a za swój cel obrałam już Leks , Pati, być może Adi. Z nimi nawiązałam nić porozumienia na płaszczyźnie prywatnej. W drugiej kolejności jest Lustigio i Kamil (nie ten od kłotni). Dobrze ze Krzyśka nie musze urabiać i nic udawać, zna mnie dobrze, lubi… jest szansa ze będzie moim Herosem :) wczoraj mi powiedział ze nie zależy mu na wygranej, l wszystko mu jedno co i jak. Jeżeli tak, stanie się dla mnie sojusznikiem na wagę złota, tacy sprawiają ze świat jest lepszy a gra łatwiejsza.

Herbaciarka potrzebowała jednak do tego czasu, więc kluczowe było dla niej wygrywanie immunitetów i usunięcie się w cień.

Herbaciarka: Tutaj skrzywdzić cię mogą duchy z zaświatów. Musza cię wszyscy lubić a jak nie lubić to chociaż nie mieć powodów do zemsty. Czyli nie mogą wiedzieć kto stoi za ich eliminacją. A więc muszę udawać pionka. Przejmę strategie Katany (weteran z S18). J trzeba ludzi naprowadzać na to co maja zrobić i sprawiać by myśleli ze to oni rządzą,  a najlepiej żeby jeszcze byli z tego dumni i emanowała z nich pewność siebie… która ich zgubi hahahaha <śmiech jokera> :d   Ale najlepiej jakbyśmy wygrali to zadanie o immunitet, potrzebny mi czas… czas by mnie pokochali :)

Tymczasem Satis przez fakt, że jest poza grą mogła jako pierwsza wskazać osoby do Life&Death. Z Nuku wybrała Leks (Death) i Krzycha (Life); natomiast z Bayon- Saigon (Life) i Nefretete (Death)

Leks: Nienawdzię jej, zabije ją.

Krzychu i Leks byli dwoma najbliższymi sojusznikami Herbaciarki.

Herbaciarka: Krzychu- jest bezpieczny więc , no co tu pisać sojusznik albo nie, pseudo… rybka, wel lub hero :d jak mnie najdzie :dLeks- czemu na nia dała głos? Co to kurde ma być Chyba mnie cos trafi….

Pati przez cały dzień się źle czuła z powodu Satis., więc postanowiła się wyżalić Mećkowi, który spełnił rolę Tatiany Mindewicz-Puacz.

Meciek: Like you know, że na YouTube są filmiki w stylu Triggered Feminist attacks someone, czy coś w tym stylu, jak tak dalej pójdzie to będą musiały powstać filmiki Triggered Farmerka atakuje Satis, bo Pati dzisiaj napisala mi, że zdanie napisane przez Satis “Jesteś bezpieczna” jest nie na miejscu i już z rana Pati miała popsuty przez nią humor, like gurl, ona Ci napisała jedno zdanie, nawet jak jej nie lubisz, to no po co się denerwować, ona nie jest w grze, you can ignore her.

NUKU, DAY 3

Podczas dnia trzeciego gry Herbaciarka starała się naprawić błędy, które popełniła do tej pory, a parę się ich znalazło, między innymi spektakularne wysłanie dziennika do Addie, zamiast do Kamela.

Herbaciarka: Wtopa, wtopa na każdym polu, oczywiście najbardziej spektakularne to pomylić okna i informować ludzi o swoich sojuszach… ludzi którzy tego mieli nie czytać. No nic będę udawać ze tak miało być i ze być może ich podpuszczam :d Kolejna wtopa to  ze polowałam na puszkę i ja przegapiłam, polowałam na solidny sojusz a okazało się ze osoba którą wybrałam jest podstawiona i zrezygnowała, zastanawiam się kto jeszcze, bo rozumiem ze to jakiś twist  ;/ no i do tego zadanie które mnie rozdrażniło. Jedno z moich znienawidzonych zadań. Dobrze ze było pierwsze, teraz jeszcze przebrnąć przez językowe i jesteśmy na końcu drogi, az do finału powinnam jakos dawac rade na zadaniach.

Herbaciarka od początku charakteryzowała się paranoję; uważała, że jeśli nie będzie czujna to jej gra zakończy się najszybciej w historii jej występów.

Herbaciarka: Ale gdzie tam finał :p wypadnę na następnej radzie. Nikomu nie ufam, nikt nie mowi o strategii oprócz Lustigia . A to oznacza tylko tyle że albo maja sojusze gdzie indziej albo maja ta gre w czterech literach. Dobrze ze pomimo rady jestem bezpieczna.

Chcąc uniknąc kolejnych niepowodzeń postanowiła skupić się po kolei na każdym uczestniku, nawet jeśli ten miał ją w dupie.

Herbaciarka: Kaps- udało mi się z nim wymienić 4 zdania, totalny olewus…, ale to chyba jest jego strategią. Ksywa leń. Pati – ma sojusz z mackiem i addie, kreci z każdym, idzie w socjal…, trzeba rozpuścić ploty :d Nie ma na razie ksywki Meciek- co to za nick…. Kojarzy mi się z kozą od dziś go tak nazywam, kryje ewidentnie tych co nie odpisują, zatem trzyma z hei…coś i kapsem, no i z addie i pati.

Swój dziennik Herbaciarka wysłała do Addie, a ta jej na to nie odpisała, więc dziewczyna uznała, że Addie jest kłamcą i kimś komu nie wolno ufać.

Herbaciarka: Addie- niesprawdzony kłamca, pewnie zaraz da mi jakiś dowod na to że mnie okłamuje, socjal się urwał po wtopie z oknami, więc samo to mówi o niej najgorzej, jest moim celem, musze ja wyeliminować, ale może najpierw kozę….

Jednocześnie TeaLady zwracała uwagę na postać Hideaki, która była dla niej obca i Lustigia, który przypominał jej Adriana Yottskry (który nie był pionkiem).

Herbaciarka: Hideaki- kolejny nick który po prostu… ech, ta edycja zdecydowanie za dużo ma obcych słów, źle się tu czuje jeżeli nawet nicki sa takie… nie mam z gościem kontaktu więc, nic o nim nie wiem pewnie siedzi w sojuszu z koza i z kłamcą. Lustigo- wesołek, strateg… ale jest zbyt podobny do tego gościa co go musiałam w malediwach eliminować… Adriana? Nie wiem, sojusz na teraz potem będzie kapa.

Dla Herbaciarki posiadanie w plemieniu Kamila Duncana i Kamila Kamila było dość trudne do ogarnięcia.

Herbaciarka: Duncan- no polazł na to ognisko, dobrze ze nie było rady bo bym się wkurzyla ze nie mam jego głosu :d jego nick mi się kojarzy z Otellem :p zobaczymy czy mi się przyjmie ksywa :d Kamil- zostawię go bez ksywy :d nie wiadomo o kim mowa póki sa dwaj :d.

Przed zbliżającym się zadaniem niektórzy zaczęli już planować potencjalną radę.

Pati: Krzysiek ma paranoje na punkcie addie oO już pisał czy bym na nią nie zaglosowala na radzie.

Pati jak to Rati, postanowiła od razu pobiec z tym do Herbaciarki.

Pati: Napisałam herbaciarce o pomyśle Krzyśka i też go wysmiala. Spytała się dzisiaj o  jakieś propozycje osób na radę. A ja jej odpowiedzialam , ze nie mam póki co żadnych pomysłów. Bo nie ma sensu wybijac się z plemienia z propozycją nicków. Jak chce Krzysiek. Pewnie będzie wolnym strzelcem bez sojuszy. Co do herbaciarki to wspomniałam jej o propozycji Krzyśka dla wzmocnienia naszego układu. Żeby wiedziała ze trzymam z nią.

Pati nie wiedziała czy mówić o planie na Addie Mećkowi.

Pati: Zastanawiam się kiedy powiedzieć o tym meckowi. I chyba dopiero to zrobię jak będziemy mieli radę. Nie chce by mnie posadzal o sojusz z nim. Poki co najwiecej pisze z meckiem i wlasnie herbaciarka/ Nie chcę stracić ani jednej ani drugiego.

Krążyły również plotki, że Addie rozmawiała z Anją z Bayon. Rozmowa miała charakter czystego hejtu, bo Addie nazwała Anję dumbhoe, po tym jak przyznała się, że  myślała, że Death daje osobie drugi głos na radzie. Addie postanowiła jednak udawać miłą i podrzuciła Anji pomysł eliminacji Nefre, gdyż ta miała +1.

W Nuku Krzychu próbując zjednać sobie sojuszników powiedział Lustigio, że ma sojusz międzyplemienny z Nefretete.

Lustigio: Zacznę może od Krzysztofa. Dowiedziałem się dziś czegoś co jest bardzo cenne w kontekście przemieszania, mianowicie gra on międzyplemiennie z nefretete. To jest taka informacja jakiej kompletnie nie spodziewałem się usłyszeć, można wręcz powiedziec, że zwaliła mnie z nóg. Nie myslłem, że Krzysztof tak na serio mi ufa bo jednak był to akt zaufania, jak mnie zdradzi to ogłosze na opisie z kim chłopak gra i wtedy będzie nieprzyjemnie dla nich obojga. Taki zły i wredny ja.

Lustigio zaczął, więc uważać na Krzycha i zbierać o nim informacje, razem z Leks dyskutował również o Pati. Chłopak chciał się jej pozbyć z gry.

Lustigio: Ponadto rozmawiałem troche wczoraj z leksm gdy była naga i doszliśmy do wniosku, że nie mamy szans wyelminowac Pati z gry. Niestety dziewczyna gra wszędzie i ma przez to dużo różnych znajomości co pomoże jje w grze, naprawdę jest to dosyć frustrujące, ale jak bym chciał to nie potrafię jej zaufać. Dowiedziałem się też ciekawej rzeczy do leks o Krzysztofie. Mianowicie lubi się on z Pati, wpadłem więc dzisiaj na pomysł by powiedzieć mu w stosownej chwili o tym, że chciałbym widzieć Pati w rozbudowanym sojuszu z herbaciarką.

Po tym jak Herbaciarka zdradziła Lustigiowi wszystkie swoje plany podczas jednej z pierwszych rozmów, ten zaczął na nią uważać i nie wierzył jej na 100%.

Lustigio: Przechodząc do herbaciarki to straszna z niej cwaniara, dobrze mnie czyta, już na pewno wie, że trzymam z leks, ja wiem, że ona trzyma z Krzychem mocniej plus zapewne też z Nefretete. Ponadto domyslam się, że dziewczyna też chce wciągnąć w gre Kapsa. No i pisała o blindside, już, na tym etapie gry, tak szybko, to jest dosyć ciekawe. Lubie elminować ludzi z zaskoczenia, ale tutaj chodzi o dalszą gre, w perspektywie dalszje gry wgl nie opłaca mi się wywalać np. Addie bo sobie zablokuje grę z Meckiem czy Duncanem po przemieszaniu. wolę spokojnie bez nerwów wyelminowac sobie Kapsa, trzeba myśleć dosyć przyszłościowo na ten moment, później to mogę iść na całość.

Lustigio myślał dalekosiężnie. Zdawał sobie sprawę z sojuszu Mećka i Addie, jednak nie chciał go atakować, bo wiedział, że na ten moment mogą trzymać kontrolę w niebieskim plemieniu.

Lustigio: Nadal nie mogę rozgryść Mecka i Addie, nie wiem jaki oni do mnie mają stosunek, wydaje mi się, że są oni raczej neutralni wobec mojej osoby i to też nie jest dobra informacja bo jak w głowie takiej Pati pojawi się mysl by mnie wykurzyć to mogą się na to zgodzić. No dobra, nie Pati, ale Duncana prędzej. Mam wrażenie, że powstał już większościowy sojusz w tej edycji, trochę boję się Krzysztofa i Pati, mogą zagrać przeciwko mnie, eh cięzko komuś zaufac w tym plemieniu.

Lustigio przybrał taktykę ufności i dogadał się z Mećkiem, wierząc w jego słowa, że chce wyeliminować z gry Kapsa. Sam natomiast zaczął rzucać imieniem Amandy.

Lustigio: Meciek natomiast mówił, że chce utrzymać silne plemie. Akurat tutaj myślę, że nie kłamał i możliwe, że poprze wyelminowanie Kapsa. Chyba wczoraj nie pisałem o Amandzie, mało z nią pisze, a ona się nie odzywa, no fajnie, najchętniej bym jej coś zaproponował, ale wątpie by się zgodziła, nawet nie wiem z kim ona może tutaj grać, to niepokojące, aż chce ją wywalić bo nie mam informacji.

Po raz kolejny pojawiła się również postać Kamila, którego wszyscy lubili, ale nikt tak naprawdę nie wiedział, co chłopak planuję, bo na ten moment nie planował raczej nic, oprócz trzymania się Mećka.

Lustigio: Kamil, twój imiennik, chłopak złoty, ale mimo sojuszu zawrtego wczoraj nic kompletnie mi nie ufa, ech, jak ja mam udowodnić, że chce z nim grac, jest dosyć strategiczną osobą tutaj dla mnie poniewaz nijak mi się chłopak nie łączy z żadnym sojuszem, chociaż herbaciarka o nim pisała, może się znają, może już się skumali.

Kamil: Mam sojusz z dwoma osobami, możliwe że z trzema. Jak na razie dogadałem się z herbaciarką i Lustigio. . Po pierwszym zadaniu widzę, że najlepszym graczem w naszym plemieniu może być Meciek, ale nie jestem tego jeszcze pewien.

Lustigio pomimo sojuszu z Herbaciarką podczas rozmów z nią zbierał na nią potencjalne haki.

Lustigio: Dodatkowo mam na nią haki, którymi mogę dysponowac, zrobię skirn jak mówi o wywaleniu Addie, Mecka itp nie sądze by była to podpucha, mogę w każdej chwili wykonać ten ruch, z tym, że jest on dla mnie w tej chwili nieopłacalny.

W międzyczasie Kamil postanowił napisać do Amandy w sprawie sojuszu.

Kamil: Zaproponowałem sojusz Amandzie,ale jakoś dziwnie zareagowała, jakby nie chciała. No, ale się zgodziła

BAYON, DAY 2

Gdy plemię Nuku na rezygnację Satis reagowało dość łagodnie, tak w plemieniu Bayon ta decyzja wywołała ogromną burzę.

Aszlejka: Liczyłam, że rada plemienia Sruku odbędzie się i już na początku polecą pierwsze łzy na radzie. Może i poleciały łzy, ale na pewno nie na radzie. Jakaś debilka zrezygnowała w P I E R W S Z Y M odcinku. Czyżby strach przed tym, że mogłaby zostać wyeliminowana jako pierwsza? Żałosne. Laska po prostu nie umie przegrywać i nie potrafiłaby znieść porażki, poza tym nie chcę nic mówić, ale czy to nie ta sama osoba, która w moim ostatnim sezonie również zrezygnowała? Może mi się coś pomyliło, ale jestem pewna, że ona już kiedyś gdzieś quitnęła. Tak czy Satis to obślizgła ropucha bez wstydu, która zabiera ludziom czas i zabawę. Mam nadzieję, że to czytasz, bo jeśli tak to wiedz, że pluję na ciebie bardziej niż Hitler pluł na Żydów. Powinnaś zapłacić wszystkim uczestnikom za to co zrobiłaś, ty osrana egoistko. NIE pozdrawiam i mam nadzieję, że do niezobaczenia nigdy, xoxo.

Nefretete: Szłam spać z myślą co zrobić by się z tego wymiksować bo rezygnacji nie brałam pod uwagę.Do tej pory pamiętam jak w pierwszej mojej edycji grałam z Satis w jednym caście i był taki moment,że chciałam zrezygnować bo brak czasu i atmosfera w grze była jakaś dziwna.Do tej pory mam zakodowane jej słowa,że to mega nie honorowe,wielkie świństwo się robi prowadzącemu bo poświęca czas na edycje,graczom też psuję szyki.Póki mam dwie ręce i nogi a i głowę na swoim miejscu to gram. ale co? Rano wstaję i co widzę Satiz zrezygnowała rany ciekawe o co się fochła Przegrali trudno rada no cóż zdarza się Jak dla mnie to laska nie umie grać tak normalnie jak wszyscy na swoim nicku.Ona musi mieć nowy dorobić sobie wielką historię życiową do niego taką ją wszyscy lubili u wygrać.Wtedy pokazać ale jesteście głupi to ja Satis znów was zrobiłam hahaha.Pytanie kompleksy czy wredny charakter Cóż cokolwiek nią kierowało jak dla mnie jest małpa bo ktoś inny by sobie pograł a tak wyszło jak zwykle,jestem super i tylko ja tak myślę.W BB 3 też zresztą zrezygnowała.Może u niej na Casaways jej się gra dobrze ale u nas na Farmie wie,że nikt jej nie lubi więc po co tu przyłazi gitarę zawraca i rezygnuje .

Nefretete: No nie mogę laska jak widać już nie umie grać na swoim nicku.O do niej najlepsza gra wymyślić jakąś milusią postać dorobić do niej całe życie,wygrać a później napisać to ja Satis ale z was łosie znów was zrobiłam.Nie wiem czy ona ma takie kompleksy że chce udowodnić jaka jest super czy po prostu zwyczajnie jest głupia.Szkoda że zabrała komuś miejsce w grze.Może też tak być że jest trochę osób z farmy a tu nikt jej nie lubi i jej nie pasowała atmosfera.W BB3 też jej coś nie pasowało i zrezygnowała więc nie bardzo rozumiem to co zrobiła teraz.Zgłosiła się by pograć jeden dzień.Może chciała odejść z hukiem jak dla mnie odeszła mega żałośnie dziewczynka się fochła i zabrała zabaweczki

Mamba: JAPIERDOLE CO TO ZA GŁUPIA KURWA SATIS KTÓRA JEST JUŻ DAWNO +18 A ZACHOWUJE SIĘ GORZEJ NIŻ MOJA MŁODSZA SIOSTRA. NO PO PROSTU KURWA NO NIE, TO JA GRAM Z KONTA MAMBY ZAMIAST MATIZA BO JAKAŚ KOBIETA SIĘ ZGŁASZA, A POTEM DRUGIEGO DNIA REZYGNUJE Z GRY, IKS KURWA DE, JAK MOŻNA BYĆ TAKIM ŚMIECIEM, dobrze że odpadnie od nich jeszcze jedna osoba, mają za swoje, będą podwójnie źli na Satis.

Seekir: Hej Satis, bardzo się cieszę, że zrezygnowałaś z edycji i nie będziemy musieli już prawdopodobnie nigdy rozmawiać. Kamień z serca, bo jak zobaczyłem twój nick, to stanąłem na parapecie ósmego piętra i pomyślałem, że bardziej prawdopodobne, że przeżyję ten skok niż że będę chciał z tobą grać. Dziką satysfakcję sprawiło mi usunięcie twojego numeru z listy kontaktów. Wiem, że to już nie pierwszy raz kiedy odpadasz przed jury, pewnie też nie drugi i jeśli jeszcze kiedyś podejmiesz tę szaloną decyzję, by zagrać, to z pewnością doświadczysz tego ponownie. No chyba że zrobisz quit, bo faktycznie może lepiej zostać looserem i zrobić quit niż odpaść jako pierwsza nie mając szans na radzie plemienia. Chociaż nie, quit jest gorszy. Jeśli sądzisz, że uciekłaś przed kompromitacją, to jesteś w błędzie. Mówisz o sobie, że jesteś osobą, która nie lubi przegrywać, a teraz przegrałaś sromotnie. I to z samą sobą. Nie wiem, gdzie podział się twój niesamowity zmysł strategiczny, którym tak operowałaś grając z nowymi i zagubionymi osobami. Oh, zapomniałem, że to all stars i nie miałabyś okazji pokazać, jak wspaniale potrafisz grać. To faktycznie może skłonić do quitu, będąc tobą, też bym go roważył. Ta szalenie niebezpieczna sytuacja cię przerosła, zupełnie się temu nie dziwię. See you never.

Crystal: TO O SATIS: Toporniejszej osoby nie poznałem. Nie rozumiem po co się zgłaszała, przecież wiedziała, że większość Jej nie lubi :<

Anja: Bardzo jestem ciekawa, co spłoszyło Syrenkę. Ojej, co za szkoda, że znowu nie mogła przykryć się pod maską 15-letniej dziewczyny, która ma chłopaka Matiego, wtedy na pewno nie byłaby 1st bootem. Niestety N I E B E Z P I C Z N Ą kobietę to przerosło. Znalazła się w N I E B E Z P I C Z N E J sytuacji i uciekła. To było żałosne, mogłaś nie brać w ogóle udziału jak nawet grać nie potrafisz. Udawać kogoś innego dla ciebie jest łatwo, ale grać samym sobą już nie. Wyzwanie Cię przerosło, nikt płakał nie będzie. Współpraca z Tobą. Pozwól, ze przypomnę. TO JUŻ NIE PIERWSZY RAZ JAK REZYGNUJESZ.A przepraszam, chciałaś zrezygnować w BB6, bo tyle obowiązków, w ogóle nie dasz rady blablabla. To po co się zgłaszałaś? Próbowałaś uciec, ale nie udało się i byłaś bardzo wcześnie eksmitowana. Na pewno ta sytuacja Cię bardzo zabolała, bo byłaś looserem, dlatego tym razem zadziałałaś skuteczniej. Nawet nie wiesz jak to żałośnie wygląda w oczach innych, czasami trzeba się z czymś zmierzyć, a nie uciekać. Gdzie Twoje skille? Może dałaś Syrence i ich niestety nie odzyskałaś. Co za szkoda, taki player, w dodatku znana, oh, ah… Przykro mi to oznajmiać, ale właśnie osiągnęłaś poziom dna. YOU ARE POISON. See you never! <3

Elwira: Jestem wściekła! Wygraliśmy zadanie tylko po to żeby Satis zrezygnowała? Dobrze, że przynajmniej nie była w moim plemieniu, bo bym ją zabiła. Aszlejka zareagowała publicznie bardzo emocjonalnie na to i to pokazuje jakim ona jest beznadziejnym graczem. Ja tylko parsknęłam śmiechem i się nie odezwałam, bo nauczyłam się panować nad emocjami!

Krystian: : Co to za "game changer" który odchodzi z gry?  To było naprawdę na wysokim poziomie, gratulacje! Za takie coś to nikt nie powinien jej już do gry przyjmować.

Przez rezygnację Satis Bayon niestety nie mogło długo cieszyć się z wygranej. Choć niektórym wystarczyła nawet ta chwila odpoczynku.

Krystian: Cieszę się, że wygralismy. Moja drużyna świetnie się spisała. Załapałem dobry kontakt z seekirem, Nyronem, Anją, Elwira i z Nicolą oczywiście. Nyron proponował mi taki mini sojusz, on, ja, Nicola. Jak to wszystko dobrze rozegramy mamy naprawdę zajść bardzo daleko. Anja powiedziała mi, że Casino i nefretka (taki jest jej nick xD?) zawsze współpracują razem i mają po 2 stronie swoich znajomych. Więc jak przegramy, oni prawdopodobnie będą pierwsi do odstrzału. Mało osób mnie tutaj zna, nie mam z nikim żadnej spiny, więc jakoś nie martwie się tym, ze moge zostac targetowanym. Chyba, że przez relacje z Nicola i uznają nas za bardzo niebezpiecznych. Co za ironia losu, znowu mógłbym odpaść przez znajomość innej osoby, AGAIN.

Saigon: vol 2Po zadaniu. Było straszne. Do dupy. Ale wygralismy. wszyscy hejtują Satis, a ja nie będę, bo ją lubię.

Kończąc juz temat Satis, bo nie ma co pisać o quiterach Anja przemogła się w kwestii Nefretete.

Anja: Nadal nie mogę uwierzyć, że w moim plemieniu jest Nefretete. No ale przełamałam się i napisałam do tej cudownej kobiety. Wyśpiewała mi to, co Seekirowi. Może bitch wstawia tę samą kwestię każdemu. Już nie wiem czy jej rozum wyparowało, czy może była drunk, ale powiedziała mi o wspólnej konwersacji z Krzychem, Casino, Pati i prowadzącym! Hm, nawet jeśli ja o niej wiedziałam od dawna to przecież skąd ona mogła wiedzieć, że ja wiem. Przecież to cenna informacja. Exposnęła swój farmerski alliance. Jeszcze użalała się, że jej to się nie chce grać, gurl to po co miejsce zajmujesz?

Anja kontynuowała swoją siatkę socjalną i doszła do wniosku, że Nyron is not to be TRUSTED.

Anja: Pozytywnym zaskoczeniem dzisiaj był Crystal, myślę, że mnie polubił i być może będzie chciał współpracować. Trochę dałam mu informacji, które tak po prostu wiem.Maybe wzbudzi to jakieś zaufanie. Nyron podobnie jak Crystal pytał w jakich edycjach grałam, które miejsca. Jakieś weryfikowanie zagrożenia we mnie? Oby to 10 miejsce pomogło. XD Jak mu napisałam, ze grałam łącznie 6 razy, to stwierdził, że doświadczona jestem. Jedno jest pewne, nie ufam jemu. Prędzej czy później skasuję go jak on głos Seekira w BB mini. Oprócz tego jakiś wspólny język jest, więc not bad, najgorzej z takim Casino czy Nefre. Jedyne co mnie wkurwia to jakieś podejrzliwe pytania, jakbym miała wiedzieć coś więcej, ale jemu tego nie mówię. Niech się lepiej ogarnie, bo szybciej wcisnę guzik delete.

Każdy posiadał swoje granice i Anja jak już wiadomo nie mogła znieść Aszlejki i Elwirki.

Anja: Elwira dziś bardzo dużo do mnie pisała, nic o grze, ale to chyba nawet lepiej, bo raczej w mergu jej nie zobaczymy. Wydawała się ciut normalniejsza niż ostatnio. Gorzej z Aszlejką, ta naprawdę jest podziurawiona.

Gdy Aszlejka jej napisała, że na pewno by znalazła HII, gdyby była na rozpoczęciu to cierpliwość Anji się skończyła.

Anja: yy… gurl jesteś za tępa, żeby znaleźć HII. Ja mam znajomości. Te zdrobnienia doprowadzają do szału, jest o wiele gorsza niż Elżunia. Jak będzie rada to będzie duże prawdopodobieństwo, że się pożegnamy. I nikomu z jej powodu przykro nie będzie. Chociaż ona i tak do mnie napierdala,but still nie wiem co ona sobie wyobraża, pierwsze wrażenie… Just tragic.

Casino w przeciwieństwie do Aszlejki irytował Anję tym, że dość cięzko jej sie z nim rozmawiało.

Anja: Casino też tak no 2/10, wydusiłam od niego parę słów, ale chyba nie ma ochoty ze mną rozmawiać.To nawet Aszlejka wyraża większe chęci. Nie chce, niech nie rozmawia, ale u mnie ma minusa. Jeszcze dam szansę, ale jak na razie to taka cegła dla mnie.

W plemieniu Bayon zaczęła się formować koalicja. Crystal-Seekir-Nyron-Nefrete-Anja-Aszlejka-Casino-Elwira, jednak nie wszyscy, którzy wchodzili w jej skład byli tym zachwyceni.

Seekir: Dzień drugi bez większych emocji. Plemię nadal nudne, bo ludzie są średnio rozmowni >.< Generalnie pojawiła sie pewna dość konkretna opcja, a mianowicie stworzenie dużego sojuszu. Niby w nim jestem, ale tak naprawdę nie traktuję tego jakoś serio. Crystal rozmawiał z Nefretete i powiedział, że wspólnie doszli do porozumienia : O Mam wrażenie, że chce przewodzić w tym plemieniu a bit : o ale teraz jest ok, niech sobie przewodzi.

Seekir dość podejrzanie podchodził do tego sojuszu, to że Nyron i Nefre zaproponowali go Cyrstalowi a nie jemu wydało mu się niecodzienne i wolał polegać na swojej nowej sojuszniczce Mambie.

Seekir: Wspominał, że sojusz zaproponowali mu już Nyron i Nefretete. No well, mi nikt nic nie proponuje. Jedyny układ jaki mam to teraz z Mambą, która mówi, że otworzyła puszkę pandory. Napisała mi o tym od razu po zadaniu, więc wierzę, że nasze porozumienie o mówieniu sobie co kto ma jest w miarę uczciwe <3

Bliski kontakt z Anją sprawił, że Seekir podobnie jak ona uważał, że Elwira i Aszlejka są co najmniej dziwne.

Seekir: Pogadałem dziś trochę z Aszlejką, która wydaje się spoko i była miła. Nie rozmawialiśmy dużo, ale nie robiła też zadnej dramy i nawet wysyłała serduszka i takie tam, więc jest w miarę okej, ale jestem czujny. Nie wiem zupełnie z kim ona może trzymać na tę chwilę jeśli nie z Crystalem. Mówiłem dziś Crystalowi o tym, że można by spróbować zagadać do Krystiana i Nicoli, bo to są chodzące 2 głosy i lepiej, żebyśmy to my je mieli, a nie ktoś inny. Napisał, że dobry pomysł, ale widzę już, że on średnio się chce zabierać za socjal z nimi i myśli, że sam tego nie zrobi, więc jeśli ja się tym nie zajmę, to będzie dążył do tego, żeby ich potem wywalić. Rozmawiałem jeszcze z Elwirą, ale przypomina mi coraz bardziej Pati i dziwnie mi się z nią rozmawia, nie czerpię z tego żadnej przyjemności. Wręcz przeciwnie XD Ma do tego jakiś taki Frio-mode mówienia o sobie i swoich dziwnych przypadłościach.

Seekir i Anja, wracając do sojuszy większości, byli właśnie tymi osobami, które nie chciały być w sojuszu z Nefretete i Casino.

Seekir: Nefretete napisała, że ma ze mną dobry kontakt, dziś nie miałem za bardzo czasu na rozmowy, ale na pewno jutro będę chciał go jeszcze poprawić i może w końcu już przejść do rozmowy na temat sojuszu. Myślę, że zaczepienie tu o Crystala będzie całkiem ok, mogę powiedzieć, że Crystal mi o tym wspomniał. Anja hejtuje strasznie Nefretete i chciałaby wyrzucić ją i Casino, co mi się podoba, więc jak się uda przetrwać jakieś rady w tym sojuszu i może trochę uśpić ich czujność, to potem się chętnię pozbędę Nefre albo Casino. Przydaliby się do tego wtedy Krystian i Nicola, także będzie ważne, żeby wybierać dobry bootlist. Dziś rozmawiałem też już o pierwszych eliminacjach i w sumie chyba wszyscy mają dość Saigonu i chcą go/ją gone. Jak na 1st boot to ja nie mam nic przeciwko xd.

Mimo wszystko Seekir starał się być z Nefretete blisko robiąc na niej wrażenie, że dokonuje się dokładnie to co planuje.

Nefretete: Przetrwałam początek  z większością wymijając grzecznościowe formułki w stylu "co tam" "a dobrze" i kontakt zaliczony.Lekko co prawda wyżyłam się na Seekirze zalewając go potokiem opowieści o wszystkim aby pisać.Jak mnie nie ma za słodką idiotkę to go podziwiam

Aszlejka, która trochę przespała start rozpoczęła nadrabianie zaległości od zatwierdzenia sojuszu ze swoją frenemy Elwirą. Jednocześnie chcąc, żeby inni ją polubili zaczęła rozmawiać z ludźmi. Niestety była to zła strategia na sprawienie by ją polubili.

Aszlejka: Moje plemię? Hmm...No nie narzekam, ale Elwira pieszczotliwie nazywana przeze mnie Elwirką przytrafia mnie o mdłości. Ta dziewczyna ma 24 lata? No błagam was. Ale zmieńmy na razie temat. W tej edycji stawiam bardziej na socjal zbaczając na poziom gry uczestników, dlatego staram się mieć z każdym dobrą relację, bo może mi to mocno pomóc w drodze do zwycięstwa. Póki co nie będę się zbytnio wychylać oraz postaram się nie wdawać publicznie w kłótnie z Elwirką. Jeśli już powróciliśmy do tej nieszczęsnej istoty to zaproponowała mi dzisiaj sojusz. Bo głębszym zastanowieniu doszłam do wniosku, że nie jest to najgorszy plan. Stare przysłowie mojego dziadka ze strony ojca brata psa sąsiada brzmi "Przyjaciół trzymaj blisko, ale wrogów jeszcze bliżej.". Oczywiście zgodziłam się na tą propozycję. Chciałabym zawrzeć sojusz z kimś rozsądnym, na poziomie czyli powiedzmy Anją, Seekirem, Crystalem i Krystianem, hmm...no nie wiem, muszę to jeszcze uzgodnić z moją kochaną przyjaciółeczką.

Sojusz farmy Nefre-Casino-Pati-Krzychu przerażał Anję i Seekira, dlatego ci postanowili nastawią innych przeciwko nim.

Seekir: podzieliliśmy się z anją zadaniami tak wstępnie xd ja ogarnę Chanel i Mambę, ona się zajmie Nicolą i Krystianem, bo gra z nimi w agencie teraz i tam mają jakiś sojusz, więc złapie dwie sroki (dwa sromy xdd) za jeden ogon <3 i spróbuje ich jakoś ogarnąć. pierwsza rada tak jak planowane wcześniej, Saigon jeśli wszystko się dobrze potoczy <3 a potem się ogarniamy, można w to wciągnąć też Crystala i Nyrona, więc to nie będzie takie zupełnie porzucenie sojuszu ale jesteśmy zgodni w tym, że Casino i Nefre to adios xd i musimy jeszcze do tego uświadomić Crystala, że później sojusz farmy przejmie kontrolę i zostanie w dupie jak Nefre i Casino połączą siły ze swoimi ziomkami z drugiego plemienia </3 we're leaving that sinking ship xd

Plany eliminacji Saigon jednak nie miały już racji bytu, ponieważ Satis dała jej/mu immunitet, a dodatkowy głos Nefretete, która na początku gry dość źle reagowała na cały chaos.

Nefretete: poczatek czyli jak dla mnie koszmar.Miałam takiego focha na grę i nie wiem czemu,jak sobie myślałam,że to dopiero początek to mnie szlak trafiał.W sumie moja wina to,że Krzychu mnie namawiał to jedno a,że się zgodziłam to drugie.Ponoć wiedziałam co robię ale może jakaś pomroczność jasna mnie zaatakowała.To w sumie teraz w modzie

BAYON, DAY 3

Po ogarnięciu pierwszego wrażenia i zaklimatyzowaniu się w grze Mamba uznala, że jej plemie jest całkiem w porządku, natomiast Nicola uważała, że siatki jej kontaków, właśnie też z Mambą się rozwijają.

Nicola:  Mój kontakt z Anją, Mambą, Nyronem i Krystianem się ciągle rozwija.

Mamba:  Bayon jest jednak w porządku xD Dram póki co nie ma, a mi się praktycznie z każdym rozmawia dobrze. Póki co najwięcej i najlepiej rozmawia mi się z Seekirem, Anją.

W myśl przysłowia "wszyscy mają mambę, mambę mam i ja" Mamba zaczęła oddawać się wszystkim i tworzyć sojusze.

Mamba: Póki co pisałem z trzema osobami z przeciwnego plemienia – Duncanem, Leks i Addie (która o dziwo sama zaczęła rozmowę xd). Dzień trzeci trzeba będzie wykorzystać na poznanie pozostałych przeciwników, żeby przy nieuniknionych roszadach w składach plemienia nie zaczynać od zera tylko mieć już jakieś znajomości.

W swoim plemieniu sprzymierzyła się z Nyronem.

Mamba: Na chwilę obecną jedyny sojusz jaki mam to ten z Nyronem – sam mi zaproponował, a rozmawia się z nim dobrze, więc luz.

Po tym jak Saigon nagle dostała immunitet Elwira była wściekła, że to nie ona go otrzymała. Uznała to za obrazę jej majestatu.

Elwira: Jestem wściekła, że Satis nie dała mi immunitetu! A ja uważałam ją za dobrego gracza i teraz tego żałuję. Ona jest po prostu niemożliwa. Pokrzyżowała mi wszystkie plany i sobie odeszła! Teraz Królowa Sajgonu ma immunitet, a Aszlejka była na nią cięta. Musimy wygrać dzisiejsze zadanie, bo Królowa Sajgonu nie może mieć tego immunitetu. Po prostu na niego nie zasługuje! A więc muszę wygrać zadanie, choć z tym plemieniem będzie to trudne.

Jednak to nie brak immunitetu była dla niej najbardziej szokujący tylko to, fakt, że dotarły do niej plotki o domniemanym braku sowy Saigonki.

Elwira: Słyszałam plotki, że Królowa Sajgonu czuje się dziewczyną, a jest chłopakiem. Ona chyba po prostu ma problemy ze sobą i to ewidentnie. Mam paru znajomych gejów i są okey, ale ona ma problemy!

W czasie dnia 3 Nyron dowiedział się od Nefretete, że powstał sojusz większościowy, w który ta go uwikłała, co oczywiście mu się nie spodobało. Podobnie jak innym.

Nefretete: dostałam propozycję sojuszu od Cristala : On,Seekir,Aszkejka,Elwira ja dołożyłam siebie,Casino,Nyrona i Anję.W sumie nieźle bo na 13  osób w caście byśmy mieli sojusz większościowy.No cóż skorzystałam bo jak dostajesz propozycję sojuszu na początku to warto z niej skorzystać bo jest szansa iż jest coś warta.Przed radą w zamieszaniu prędzej będą wkręcać tak mi się wydaje.Zresztą nie ma co rozkminiać będzie jak będzie.Liczę na to że ponieważ już raz Crystal mnie zdradził a później żałował bo wszystkim pisał że to jego najgorszy ruch.Jakaś szansa jest i może drugi raz tak nie zrobi

Elwira: Powstał sojusz większościowy w którym jestem oczywiście ja, ale Nyron został postawiony przed faktem dokonanym i mu się to nie podoba. Powiedział o tym mi, więc musi mi ufać. Myślę, że ja i Nyron możemy stać się swing votami i sami zadecydujemy z kim trzymamy. Czuję, że mam władzę w tej grze, a Aszlejka kompletnie się tego nie spodziewa i myśli, że nikt nie obróci się przeciwko niej. Może się zdziwić, bo to ja i Nyron mamy władzę!

Nyron: Dzisiejszy dzień zaczął się wyśmienicie, po prostu jestem na maxa wkurwiony. Wstaje sobie, pisze sobie z nefretete rano a ona oznajmia mi fakt dokonany, że istnieje sojusz większościowy i w nim jestem. Tylko heloł, nikt ze mną nie uzgadniał składu sojuszu, nikt mi czegoś takiego nie proponował, z resztą skład sojuszu mi kompletnie nie odpowiada. Jest w nim Seekir, to po pierwsze. No narazie porzucam myśli o tym by robić krucjate przeciwko temu człowiekowi, nie dam rady. Ludzie są naprawdę głupi, nie widzą prawdziwego zagrożenia czającego się w morku, ja mam ten dar, widziałem jak Kys dzieli i rządzi w grze, ale i tak nikt nie poszedł na jego ewentualną elminacje, tutaj jest tak samo,

Anja: TODAY, I SLAYED EVERYONE. Zacznę od tego, że był plan, który wyszedł od Crystala. Zaczął on zbierać ludzi w jeden sojusz na zasadzie random.org. Jako, że Crystal polubił moją cudowną osobowość, to mnie wkręcił. Był jeden duży problem, a mianowiciechciał współpracować z Nefretete, więc automatycznie w sojuszu znalazła się Nefre i Casino. Skald miał być taki: ja, Seekir, Crystal, Nyron, Nefre, Casino, Aszlejka, Elwira. TOTALNIE MI TO NIE PASOWAŁO. To w ogóle takiej opcji nie ma.

Nefretete wciągnęła Nyrona do sojuszu, ponieważ uznała, że dobrze się z nim dogaduje.

Nefretete: Rano ze wstrętem usiadłam do kompa i napisał do mnie Nyron i w sumie gadka zaczęła się fajnie kleić i gadałam z nim szok ze trzy godziny.Puff jak to miałam olewać a co robię ale jakoś to zniechęcenie przeszło.Dałam sobie czas do zadania a wiadomo jak ja je lubię robić.Przyjdę popatrzę i już mi się nie chce.To nie tak że jestem jakaś mega leniwa ale właśnie ile mogę ciekawych rzeczy zrobić w tym samym czasie.Zaproponował mi Nyron sojusz taki niby super sojusz zero zdrad i w ogóle.Czy mu ufam nie wiem raczej tak ale to początki więc i tak muszę z kimś grać więc się okaże w trakcie.

Nyron uznał, że Nefretet zachowuje się jak egpiski dyktator, a inni nie będą się nic sprzeciwiać, kiedy mają łatwą sytuację.

Nyron: Nef to taki dyktator tego plemienia, co ona powie to ma byc, ale chyba mnie potrzebują jak narazie, chcą mieć ten nr 6 czy 7. Dobra, sojusz większościowy to nic złego, ale najważniejsze jest kto w nim i jaką ty masz tam pozycje, a wśród Sekira czy Ani to raczej dobrej posadki nie zagrzeje, więc kurwa musze się jakoś bronić, tylko czy założenie kontrsojuszu z osobami, którym kompletnie nie ufam np. Sajgon czy Channel to alternatywa. Ciekawy jestem rady, ja myślę, że jak zacznę nie wiem głosić moje poglądy, czy wymuszać coś to pewnie odpadne, ale taka jest moja pozycja tam, zapewne nikt nie będzie słuchał mojego głosu i mam wszystko akceptować, takiego wała.
Nyron: Ja gram w swoją grę i mam swoje plany albo to zakceptują albo nawet jestem skłonny wywalić Nef z +1 głosem na najbliższej radzie, chociaż to tez mission impossible. Ponadto nawet jak bym chciał to nie wbije się pomiędzy nich, nie ma szans. Crystal nie pójdzie na układ ze mną kiedy ma Seekira i Anje na wyciągnięcię ręki

Jak widać całkowicie mu się nie podobał sojusz większościowy  i chciał szukać sojuszników gdzieś indziej, w tym u Elwiry, która za największy plus Nyrona uważała jego nieśmiałośc. Nyronowi ponadto nie podobało się to, że trójka Crystal, Seekir i Anja mają władzę, do której dążyła również Nefretete.

Nyron:  Seekir już ukrycie kontroluje wszystkich razem z Anją i Crystalem. Taki trójkowy sojusz z mocnym socialem, a ludzie dają się wplątać w ich grę zamiast szybko sprzątnąć zagrożenie. Poziom intelektualny tych ludzi mnie powala, naprawdę. Nef to wgl myśli, że pozjadała wszystkie rozumy i może wplątywać mnie w jakieś sojusze o których ja nic nie wiem, dodatkowo chce wywalić Nikole, a na to nie mogę pozwolić. Wkurza mnie to, że już na początku, w pierwszym plemieniu musze walczyć i prawdopodobnie będę zbierał głosy. Zreorganizowałem sobie cały plan i postanowiłem uderzyć w Aszlejke lub Channel na pierwszej radzie i potem na drugiej w razie czego xD Chociaż mam nadzieję, że będzie przemieszanie szybko na 3 plemiona i będzie więcej kombinacji mozliwych do zorganizowania

Elwira: Nyron chce pracować z Nikolą i Krystianem, bo nie ufa Aszlejce. Czuję, że mogę przebierać w opcjach i jestem tu po to, by grać. Nyron chce, by Chanel i Aszlejka były pierwsze na wylocie. Oczywiście zgadzam się z nim, bo karma jest suką, ale muszę zobaczyć co inni mają mi do zaoferowania. Aszlejka jest dziś zagrożona jeśli przegramy i lepiej, żeby użyła silnych argumentów.

Elwira: Dowiedziałam się, że Nyron jest nieśmiały! Pomyślałam sobie "okej, dlaczego mówisz mi o tym dopiero teraz?". Muszę wam powiedzieć, że bardzo polubiłam Nyrona. Nawet nie wiedziałam, że on jest nieśmiały, ale to zmienia postać rzeczy. Ja jako osoba śmielsza mogę pójść z nim do finału, gdzie będę miała silniejsze argumenty i wygram. To może mi się opłacić albo nie. Muszę zobaczyć co inni mają mi do zaoferowania, ale na razie na pewno będę trzymać z Nyronem, bo to naprawdę fajny chłopak.

Mimo iż Nyron chciał grać z Elwirą to wiedział, że nie może jej ufać do końca, gdyż szwajcarska krew jest nieprzewidywalna.

Nyron: Pogadałem trochę z tą całą Elżunią, no ufam jej, komuś kurwa musze bo inaczej to nie Survivor i zamierzam z nią grac, nie wiem na ile jest wobec mnie szczera a na ile nie, ale uważam, że mogę jej ufac, przynajmniej nie lubi Aszlejki a to też plus. Tylko przemieszanie ratuje mi wpływy ponieważ może wtedy będę mógł usadowić się pomiędzy kimś i poczuć władzę w swoich rękach, to byłoby piękne. Musimy wygrać dzisiaj zadanie gdyż inaczej będzie cięzko, a moja głowa po moich deklaracjach może zawisnąć

W miarę zbliżania sie zadania Elwirę zaczeły ogarniać mieszane uczucia. Zdawała sobie sprawę, że skoro Saigon jest bezpieczna to zagrożone są teraz Chanel i Aszlejka, a bardzo by nie chciała MIMO WSZYSTKO wylotu Aszlejki.

Elwira: Za niedługo wyzwanie i mam mieszane uczucia. Chanel i Aszlejka muszą się postarać, bo dużo osób na nie poluje. Są zagrożone. Gdybym miała 100% pewność, że Chanel odpadnie, po prostu zawaliłabym to zadanie, ale nie wiem czy mogę ufać swojemu sojuszowi. Nawet nie wiem z kim trzymać, ale z Nyronem mamy władzę! Oni powinni nas teraz błagać o swoje głosy. Aszlejka jest obłąkana i mam zamiar wykorzystać to na swoją korzyść. Relacja w tym jakże wielkim sojuszu jest jak układ pokarmowy. Crystal nie może istnieć bez Aszlejki, a Aszlejka bez Anji. Możemy z Nyronem skończyć z nimi wszystkimi kiedy tylko zechcemy. Na razie jednak ufam Anji.
Nagła zmiana nastawienia do Aszlejki wiązała sięz zupełną przemianą Elwiry, która była w stanie znieść każde poświecenie.

Elwira: Moja gra jest zupełnie inna niż w swoim pierwszym sezonie. Poprawiłam swój social i jestem z siebie dumna. Wydaje mi się, że nawet Aszlejka mnie polubiła. polubiła /////// Uwielbiam Aszlejkę. Naprawdę, okazało się, że jest spoko osobą. Ale powiedzmy sobie jedno... graczem to ona jest żadnym. Maczała palce w sosie Nyrona i on chce teraz sprać ją na kwaśne jabłko. Ta dziewczyna naprawdę nie wie co to dyskrecja! Jestem obserwatorką i widzę, że jej zachowanie źle wpływa na ludzi. Poza jej pupilkiem Crystal nikt jej nie lubi! Ja jestem ponad te wszystkie dramy, ale jeśli wybuchnę to nie będzie łaski dla nikogo. Mam nadzieję, że nikt nie doprowadzi mnie do tego stanu. Na razie pogłębiam więzi z innymi. Teraz po nocach śni mi się tłusty od czekolady zad Seekira. Ta gra wymaga poświęceń, ale nie będę niczyim numerkiem. To ja ustawiam grę!

Czekoladowy zad został świadkiem pewnej wtopy Elwiry.

Seekir: ELWIRA - dziwna jest ta dziewczyna. Skisłem dziś jak napisała do mnie hej, ja jej odpisałem po paru sekundach, a ona mnie opieprzyła, że akurat teraz odpisuję, kiedy ona musi iść sprzątać XDDDDDDDD LIKE <3 Co do strategii pojawiła się typowa gadka, że o matko na kogoś trzeba będzie zagłosować XD więc napisała do mnie jako pierwsza z tym i wynikło z tego tyle:

Elwira po raz kolejny zaczęła wyliczać czego nauczyła się w poprzedniej grze. Była panią swojej sytuacji, ale tylko w swoim świecie.

Elwira: W poprzedniej grze nauczyłam się, że ta gra to nie tylko liczby. Tutaj chodzi też o ludzi i o ich uczucia. Może dlatego ostatnio odpadłam tak wcześnie. Powiedziałam Mambie, że chce jej ogród. Pogratulowałam przeciwniczce triumfu. Zrobiłam rzeczy których nie robiłam w swoim pierwszym sezonie i jestem z siebie dumna. Mam nadzieję, że ludzie przestaną patrzyć na mnie jak na złoczyńcę, bo to tylko gra. Robię to, co mówi mi rozsądek, a mój rozsądek mówi mi teraz "Stop! No drama Elwira". Więc posiedzę sobie spokojnie i po prostu zapytam kogo eliminujemy.

W poprzedniej edycji wiele mówiła o swoim prywatnym życiu, które nie istniało; teraz chciała tego uniknąć.

Elwira: Mamba zaczęła wypytywać mnie o szczegóły mojej pracy. Pomyślałam sobie że co ją to obchodzi?! Więc odpowiedziałam lakonicznie i zmieniłam temat. Jestem na wakacjach, więc nie będę rozmawiać o tematach takich jak praca.

Przed zadaniem, Choć Saigon była bezpieczna i tak liczyła na coś co pozwoli jej wygrać.

Saigon: A dziś zadanko. Ciekawe jakie. Oby cos łatwego i przystosowanego dla osób z telefonami...

Gdy Nyron został dodany do sojuszu większościowego nie od razu spostrzegł, że znajduje się w nim także Casino.

Nyron: Co do sojuszu większościowego to jest w nim nieobecny dla mnie Casino, no fajnie, spoko, miło. To jakiś człowiek Nef, znają się, lubią, para w grze, zabójczo i kosmicznie. James Bond w avatarze. Dobra no uznajmy, że nie chce go zabijać teraz bo mam ten sojusz z Nef, trochę mi ufa bo musi ufać, więc okej, ale kolesia wgl nie ma, jak ja jemu mam zaufać. Co do Nef to pisałem juz, że irytuje mnie to jak się rządzi tutaj i to jest powód by jej nie elminować.

Nefretete zaczęła go mocno irytować, ale wiedział, że na razie musi ją zostawić w spokoju, bo jego sojusze się ciągle mnożą.

Nyron: Jak irytuje mnie to zapewne zirytuje kogoś innego. Dodatkowo założyłem sobie sojusz z Mambą, jak szaleć to szaleć, kurde już przez ten sojusz większości mam sojusz praktycznie z każdym xDDD

Nyron sprawiając dobre pozory przed Seekirem, który zaczął się nawet z nim dogadywać, tak naprawdę nie chciał mieć z nim nic wspólnego i życzył mu jak najgorzej. Tak samo Anji.

Nyron: Seekir obyś nie miał HI xDD  Dodaj to mojego postu, że anja kłamie jak z nut mając mnie za idiote; seekir też kłamie jak z nut w taki sam sposób jak Anja

Anja nie zdawała sobie sprawy z tego, że Nyron jej nie ufa, ale wciąż próbowała z nim porozmawiać o domniemanym sojuszu większości.

Anja: Rozeznałam się w sytuacji i po bolesnej rozmowie z Nyronem dowiedziałam się ciekawych rzeczy. Na początku totalnie mi nie ufał, mówił zdawkowo, lakonicznie, tragedia. Starałam się jednak naprowadzać jego, dawać jakieś informacje. Trochę się uspokoił jak okazało się, że Nefre to samo jemu pisała. Jednak nadal bałam się, że zaraz do kogoś z tym poleci. W każdym razie zarzucił mi, że mówię sprzeczne rzeczy, co było nieprawdą. Dlatego wysłałam mu rozmowę z Nefre o tym sojuszu, gdzie jasno ona pisze, że jej ktoś zaproponował sojusz i że zostałam zaproponowana do dołączenia. Wcześniej niby udawałam niezorientowaną idiotkę, która nie ma pojęcia, kto założył sojusz, dlaczego i że po prostu chciałam zweryfikować z nim czy to prawda. Po tej rozmowie nagle zaczął pisać konkrety, które mnie interesowały.

Seekir również zdawał się kupować to, że Nyron się przed nim otwierał.

Seekir: NYRON - zaskoczył mnie dziś jego socjal o.O był taki niemrawy i niegadatliwy, a dziś mi się z nim kleiła rozmowa af. Przegadaliśmy dużo i nawet było spoko, chyba postanowił trochę sam o siebie zadbać. Niemniej jest strasznym paranoikiem i panikarzem, trzeba się z nim delikatnie obchodzić xD

Nefretete mając swój większościowy sojusz myślała, że i poza nim Anja będzie chciała z nią grać, co jak wiadomo nie było do końca prawdą.

Nefretete: Anja raczej będzie ze mną bo to farmowa istotka i nigdy w edycji nie byłyśmy jakoś przeciw sobie więc żadnych starych niewyjaśnionych sytuacji nie mamy.Mam Casino któremu ufam bezgranicznie na razie nie wiem czy ma też lenia na grę bo raczej mało aktywny jest.

Poznawanie się Elwiry z Seekirem trwało w najlepsza, dziewczyna co trochę o nim zmieniała zdanie. Raz go lubiła, raz wyzywała od fat ass.

Elwira: Rozmawiałam z Seekirem i okazało się, że jest strasznym bałaganiarzem. Ja jestem osobą, która ceni sobie porządek i wygodę. Jeszcze ta czekolada... Później on perfidnie zapytał mnie czy jestem pedantką. Nie, nie jestem pedantką! Ale też nie jestem bałaganiarą. Po prostu sądzę, że on jest strasznie roztargnioną osobą, a miszmasz ma też w głowie. Naprawdę go polubiłam, ale on jest po prostu czekoladowym bałaganiarzem. Nie mam nic do tego, ale wydaje mi się, że taka osoba może również zrobić niezły bałagan w grze. Nie chciałabym, by do tego doszło, bo to ja jestem jedyną, która może pozwolić sobie na nieporządek. Kocham blindsidy, jednak chcę grać z Seekirem, bo to naprawdę złoty chłopak. Jeśli on myśli o mnie tak samo to super, jeśli nie to pieprzę to, bo i tak mam całą ferajnę, która mnie uwielbia i będzie ze mną głosować.

Elwira: Właśnie się dowiedziałam, że Seekir jest leniwą osobą. Już wcześniej to zauważyłam. Ja jestem bardzo pracowita i nie podoba mi się jego postawa życiowa. Może brzmię jak stara babcia, ale nie po to gram w tą grę, by zostać ograna przez jakichś leni obżerających się czekoladą. Jedno jest pewne, tej gry nie wygra żaden leń, mogę wam to obiecać. Wygra osoba pracowita, która sobie na to zasłuży. Więc lepiej niech Seekir odpowie sobie na pytanie co tu robi albo postara się trochę mocniej!

W miarę poznawania innych jak to bywa zaczyna się myśleć o nich coraz lepiej. Chyba, że jest się Elwirą.

Elwira: Boże... teraz Królowa Sajgonu je śledzie, ser, szynkę, ogórki i CZEKOLADĘ. Zaraz się okaże, że całe moje plemię jest uzależnione od czekolady. Oby tylko nie powstał jakiś czekoladowy sojusz. Swoją drogą nawet śledzie i czekolada to chyba niezbyt dobra mieszanka. W dodatku wszystko popite colą. Nie zamierzam tego próbować... Ja chyba sobie zjem sałatkę tak jak każdy normalny ucywilizowany człowiek. Sałatkę BEZ czekolady.

Elwira: Chanel zachowuje się jak księżniczka. Nie rozumiem o co jej chodzi, skoro ona i tak nie jest w niczym przydatna. Mam dość tej dziewczyny. Mamy już jedną divę w postaci Aszlejki, wygląda na to, że gdy Aszlejka trochę znormalniała to Chanel chce odebrać od niej "koronę". Żenujące. Nie podoba mi się postawa Chanel. Ona jest bardzo niezorganizowana. W prawdziwym życiu w pracy nie będzie miejsca na takie zachowania. Nie będzie miejsca na jakieś nędzne tłumaczenia ani na jej divowanie. Po prostu ją wyrzucą i tyle. Ja tak też zrobię tutaj

Gdy Elwira nie lubiła nikogo, Mamba uznała, że swój plan na dzień 3 spełniła.

Mamba: Plan, jaki sobie założyłem na dzień trzeci został osiągnięty – z każdym graczem udało mi się zamienić przynajmniej słowo. Teraz trzeba spełnić drugi plan na ten dzień – wygrać zadanie o immunitet plemienny – i dzień będzie z głowy.

IMMUNITY CHALLENGE

W dzisiejszym wyzwaniu  dostaniecie zdjęcie. Na nim będzie ukrytych 10 liter. Jak się domyślacie- będziecie musieli znaleźć i zaznaczyć te 10 liter kółkiem. Następnie, gdy na swoje konferencje plemienne wyślecie zdjęcie z zaznaczonymi literami będziecie mogli zacząć z nich układać jednowyrazowe hasło. Pierwsza osoba, która wyśle poprawne hasło na konferencję WSZYSTKICH.
Wygra immunitet dla swojego plemienia. Przegrani- rada plemienia, ktoś pożegna się z grą.

http://imgur.com/nKmqxsQ


Zadanie zakończyło się triumfem NUKU.

Pati: Co do zadania to addie była dekadencka i dzięki niej mamy immu. Oby częściej bywała na zadaniach. To może tak szybko nie odpadnie bo będzie uważana za osobę mocną w zadaniach.  I nikt nie będzie chciał jej wywalić. Muszę zacząć czadu się na puszki Pandory.

Triumf Nuku zagwarantowała Addie, która jako pierwsza ułożyła hasło.

Meciek: Wczoraj shejtowałem Addie, że postanowiła zostać Królową Południa, ale muszę ją teraz przeprosić, bo okazało się, że jednak nie I it appears, że jumpnąłem do conclusion zbyt szybko. Plus dzisiaj Addie odkupiła swoją nieobecność wczoraj tym, że wygrała nam zadanie, queen! Cieszę się, że nie mamy rady, może tak zostać aż do merge.

Herbaciarka: Zadanie… Jest zadanie…. Jej poczułam się jak (ten gostek co latał po drzewach jak małpa w jakimś survie, był 3 razy chyba w grze nigdy nie wygrał… ale z każdą kolejną edycją grał coraz słabiej fizycznie… było widać jak się starzeje…, jak on się zwał Był na wyspie RI, może kojarzysz Kamel, jak tak to wstaw tu jego imię w przypadku jeżeli to byłby kawałek na konfe) :d Normalnie starzec ze mnie… nim się rozejrzałam…, co prawda przycięło mi trochę kompa i nie mogłam otworzyć obrazka, to już było 6liter odnalezionych, nie mogłam w tym pomoc kompletnie bo nie wiedziałam co już było odnalezione. Włączyłam programik do anagramów mówię może to mi pomoże… a gdzie tam, taki był chaos z literkami jak w tym wierszu abecadło z pieca spadłonaseK na pewno złamało nóżke i rączkębo się stało I, i nie szło nic odgadnąć… :d Misz masz totalny a to tylko jeszcze bardziej mnie dezorientowało ;d I jeszcze obserwacja co robią ludzie…. Kaps się tak u aktywni jakby normalnie odmłodniał o 10lat, a na koniec pojawia się ADDIE i nas wybawia, uffff. Jej dobra jest, dzięki Ci Addie  Co za radość i euforia, wygraliśmy, żadne puszki nam nie groźne :d nie idziemy na rade, hip hip hura :d Nieno ucieszyłam się choć mój wkład do zadania był zerowy. Jakby wszyscy tak myśleli jak Kamil i spółka to ja bym była teraz na celowniku, dwa zadania i praktycznie zero pomocy. Ale… na razie to nie mój problem :d nie idziemy na radę :d

Mamba: Aaaaale do dupy zadanie, ja jestem ślepy, noszę okulary, a tu mam szukać jakichś ukrytych literek w obrazku? Gorzej się nie dało.. Praktycznie nie było mnie na tym zadaniu, to znaczy byłem i widziałem co się dzieje, ale nie mogłem znaleźć żadnej literki, a to było tutaj kluczowe. Zanim znaleźliśmy wszystkie – czyli jeszcze byliśmy przed półmetkiem, przeciwnicy zdążyli już znaleźć wszystkie i ułożyć słowo.

Po zadaniu puszkę Pandory otworzyła Nicola, która mogła wybrać jedną osobę z Nuku, która przyjdzie na ich radę plemienia, tak naprawdę Duncan miał ich tylko obserwować i nic więcej, ale jego zadaniem było zasianie paranoi, że może kogoś uratować.

Nicola: Od razu po zakończeniu zadania udało mi się otworzyć puszkę pandory. Osobą wybraną przeze mnie był Duncan. Dlaczego on? Ponieważ jest jedną z osób, które znam z Nuku. Miałam z nim bardzo dobry kontakt. Stwierdziłam, że jeżeli miałaby to być osoba, która mnie uratuje lub osoba, która zagłosuje jak ja, to właśnie on.

Mamba: Puszkę otworzył ktoś z Nuku i dzięki temu przeciwnicy mogli wybrać osobę od siebie, która będzie towarzyszyła nam na radzie. Tą osobą okazał się być Duncan – trzeba będzie na radzie uważać na to, co się mówi, żeby ta obecność nie przyniosła mu żadnych korzyści i informacji.

Nyron: Niepokoi mnie obecność na radzie Duncana i tego co on może zrobić, dac immunitet, być członkiem rady i móc zagłosowac, odebrac komuś głos, różne mam przypuszczenia odnoścnie tego co chłopak może zrobić. Zwłaszcza, że go znam i wiem jaki to cwaniak, ostatnio był po mojej stronie, teraz wiesz udaje wielką przyjaźń z nim, ale kompletnie mu nie ufam zwłaszcza po miniBB. Koleś jest w różnych dziwnych sojuszach, zawsze ma ich pełno. Nie będę się wahał gdy będę musiał na niego głosować, chociaż niel ubię gdy się mnie do czegoś zmusza tak jak dzisiaj.

Herbaciarka zirytowała się, że nie znalazła puszki, mimo iż cały dzień na nią polowała.

Herbaciarka: Kolejny dzień strachu, ta gra mnie wykończy chyba, prędzej zejdę na zawał niż dotrę do finału :dAle po kolei. Nowy dzień to nowe możliwości a więc i szanse na zdobycie sojuszy, immunitetu albo puszki Pandory :d Dobra biorę się ostro do roboty. Podglądam Jeffa co pięć sekund i sprawdzam… jest puszka czy nie Ciekawe jak ona wygląda…. Znalazłam za to puszkę u Sajgonki hihi :d Ale tu ludzie mają sposoby na urozmaicenie gry.

NUKU, DAY 4

Gdy przeciwne plemię zostało zesłane na radę Pati po raz kolejny zaczęła korzystać ze swoich gryzoniowych cech i węszyć w Bayon.

Pati: Zastanawiam się kto może odpaść. Spore szanse ma nefre przez Plus 1. Ale wiem że inni mogą zagłosować inaczej ma złość satis. Sajgona ma immu. Muszę popatrzeć na konfe XD według mnie to może channel. Ale ciężko kogoś i nich wybrać serio XD channel tylko dlatego że trochę sztywno pisze o może to zrażać innych do siebie.

Hideaki miała również pewne swoje typy, które chciałaby, żeby ocalały.

Hideaki: Mam nadzieję że ani seekir ani aszli nie odpadna, daj im jakieś hihi jakby co :/

Kaps dowiadując się o tym, że Duncan odwiedzi radę plemienia Bayon zaczął się o niego martwić; myślał, że chłopak może odpaść, jednak współplemieńcy postanowili wyprowadzić go z błędu.

Kaps: Myślałem o tym pod prysznicem, ale skoro jest bezpieczni to nevermind. nic nie wsadzałem, przyrzekam

Gdy rozmowa w nocy zeszła na niegrzeczne tematy Kaps odkrył, że lubi swoje plemie i postanowił, że zacznie pisać dziennik, którego potem nie pisał.

Kaps: Nawet fajny ten team. I dziennik Ci też walnę, taki na 3 strony 😉Trzeba zrobić tak żeby zapamiętali, polubili zd.

Gdy Bayon miało radę Kaps postanowił założyć sojusz z Duncanem. Jego obudzenie wyszło mu na dobre, ponieważ gdyby nie pojawiał się dość często to własnie jego druzyna miała na celowniku.

Kaps: Zobaczymy jak mi wyjdzie sojusz z duncanem, pewnie ma tajne kontakty z drugą drużyną.

Aktywność Kapsa nie podobała się jednak wszystkim....<evil music>.

Meciek: Kaps dzisiaj po prostu był clueless kompletnie, ja go szejdzę tym, jak mu się podobali szybcy i wściekli, ale jak widać beton jest twardy I nic go nie tyka i pisał mi jak mu się podoba film. Jeszcze dzisiaj to nakurwiał screenami co 3 sekundy, I wiem, że sam o to prosiłem, ale no prosimy wypisz nam litery, to on NOŁP, MACIE TU 3 SCREENY.

Gdy Kaps go irytował, Meciek pomyślał o tym, że to dziwne, iż osoba, której nick zaczyna się od Hide najlepiej poradziłą sobie w zadaniu.

Meciek: Trochę fishy jest to, że osoba z nikiem Hideaki najlepiej poradziła sobie w zadaniu. W sensie cieszę się, że tak dobrze jej poszło znajdowanie liter, bo to korzyść dla plemienia, ale coś tu jest nie tak z tym, że osoba ze słowem “Hide” w nicku znalazła najwięcej liter. Coś tu śmierdzi i nie jest to zgniła sajgonka.

Mećkowi śmierdziało dalej, gdy odezwała się do niego po raz kolejny Herbaciarka.

Meciek: Kamel, naprawdę pomyliłeś się z tym, że dałeś ją do Game Changers, jedyne plemię na G do jakiego mógłbyś ją dać to co najwyżej Grammar Changers, bo ilość literówek, jakie ona robi to jest jakaś patologia, plus to, że jej wiadomości mają w sobie tyle przesłania, co studio Yayo na TVP nie pomaga. Już nawet Duncan, który jest chyba najbardziej pokojową osobą ever pisze, że jej nie lubi. Taketh away.

Nuku miało wolne, puchacz Kapsa był free niczym ptak, więc jego właściciel zaczął w końcu odnajdywać się w grze, albo mu się tak chociaż wydawało.

Kaps:  Nie sądziłem, że się tak wciągnę.

Sielankę Nuku zaczęła jednak przerywać Mamba :(.

Meciek: ta mamba hoe do mnie napisał dzisiaj i to było takie be gone. wszyscy mają mambe ale ja sobie odpuszczę

Mamba: Z przeciwnym plemieniem warto utrzymywać dobre kontakty, toteż oddałem się trochę dłuższej rozmowie z herbaciarką i Krzychem. Z nimi też pisze mi się najlepiej, jeśli chodzi o ludzi z Nuku. Najmniej póki co pisałem z Lustigio, Mećkiem i Hideaki, ale spokojnie, jeszcze jest dużo czasu, żeby pogadać.

Do Nuku oczywiście dotarły plotki o tym, że Nefretete może pożegnać się z grą jako pierwsza w głosowaniu.

Pati: Nefre z nikim nie pisze, nie chce jej się grać. Wydaje jej się, że znowu Crystal będzie chciał ją wywalić.

Gdy Pati ratciła w Bayon, Herbaciarka robiła to samo w Nuku, nie przejmując się tym, iż mają immunitet.

Herbaciarka: W między czasie okienka pootwierane, rozmowa z moim Hero, Pati i Kamilami. Kombinujemy kogo wyrzucić. Wszyscy chcą wywalić Lenia, no ale leń może być siódmym głosem na moją korzyść na radzie, jest niezbędny żeby ratować Leks. A poza tym nawiązałam z nim kontakt… wygląda na niebezpiecznego ale trochę zbyt pewnego siebie :) Padł pomysł wyeliminowania kooś z sojuszu przeciwnego, ale pod jakimś pretekstem a nie ze bez powodu… kogo nie było wczoraj na zadaniu Koza się udzielał, była też Ameba… a czy był Niesprawdzona Kłamczucha? Czy Pati do wsyztskich Piwosz…? Rzucić na nich cień podejrzeń i niechęci… N

Do rozmów po raz kolejny wrócił plan eliminacji Addie, stworzony przez Krzycha.

Herbaciarka: No dobra zobaczymy :d zadałam nieśmiałe pytania chłopakom kogo by tu wywalić, trochę niechętnie się odnieśli do eliminacji kogoś kto mógłby osłabić drużynę ale… czego się nie robi dla dobrego blindsidu :d Wiec poszły w ruch pytania dalej, Pati została delikatnie wybadana przez Herosa czy nie odda głosu na Niesprawdzoną :d ładnie się wymigała, ma ta dziewczyna coś z dyplomaty w sobie :d A później jeszcze mi powiedziała o tym że Krzyś ją pytał o to… więc… chyba mam już mały dowód że Niesprawdzona już jest sprawdzona, przekazała wieści ludziom i dlatego Pati mogła tak sobie spokojnie do mnie pisać o Krzyśku pomimo braku sojuszu. Pakt na szczęście potwierdziła, myślę ze na tej pierwszej radzie jednak będę mieć spokój, co mi da ciuteńkę przewagi nad innymi :)

BAYON, DAY 4

Zabawnym przerywnikiem między zadaniem a radą plemienia była pewna gafa Nyrona, związaną z orientacją...i wcale nie chodziło o pion czy poziom...no o pion to może.

Anja: Przyznam szczerze, że skisłam, kiedy dowiedziałam się jak Nyron zapytał się w tajemnicy Seekira „Czy Crystal jest gejem?” XDDD Potem dziwnym trafem jak witałam się „hai gurls, guys” to Crystal napisał GAYS XD albo Nyron, nieważne, a później któryś z nich LESBIANS. WTF, ale mimo to kisnę. Czyżby showmance?

#Crynon #Nyrstal

Mamba: Stało się, trzeba pójść na radę. Jakie to wgl niesprawiedliwe, że niby wygraliśmy poprzednie zadanie, ale nie dało nam to żadnych korzyści, bo satis tak czy siak zrezygnowała, a oni nie mieli rady, nie mieli głosowania, nie mieli sprawdzenia lojalności pierwszych sojuszy.

Saigon mimo, że miala immunitet czuła, że gra ją przerasta, jednak to właśnie temu immunitetowi zawdzięczała to, że będzie grać dłużej, gdyż bez niego odpadłaby i to 12:1.

Seekir: SAIGON - damnitttttt. Miał być easy boot, ale nie wyszło przez Satis >.< na początku się trochę tym martwiłem, bo zrobiliśmy całkiem dobre podłoże pod plany na przyszłość w tym kierunku, ale potem wszystko jebło xd No i trzeba było się odnaleźć w nowej sytuacji, bo zrobił się... sajgon xd Generalnie była beka, bo na początku pisałem do niego per ona i też używał żeńskich końcówek, a po jakimś czasie płynnie przeszliśmy na płeć męską. XD

Saigon: Tak szczerze to mam juz dość tej gryJest strasznaI nikt mi nie pomaga Ja się w tym gubie

Saigon była rozdarta, nie chciała nikogo eliminować z gry.

Saigon: Dziennik vol 5 KurwaDziennik vol 6 Pojebane zadanie. Przegralismy. Jak żyć. Na kogo głosować. Nie wiem. Ratunku Dziennik vol 7 Nie chce nikogo eliminować :/ to trudne

Była tak zdesperowana, że aż zaczęła szukać pomocy w przeciwnym plemieniu.

Saigon: az  pytam Addie o to, na kogo głosować.

Z kolei Nicola doskonala wiedziała, że chce głosować na Nefretete, co nie do końca podobało się Elwirze. Nefretete z kolei wiedząc to postanowiła atakować Nikolę i zrzucać celownik na nią.

Mamba: Od początku pojawiały się dwa nicki (niby) – Nefre, z oczywistego powodu, czyli automatycznego jednego głosu na radzie, a to za sprawą twistu Life & Death oraz Nicola, niby Nicola, bo tak naprawdę to ona sama napisała mi że ludzie podobno chcą na nią głosować.
Nefretete: No to w razie przegranej tfu tfu tfu trzy razy na szczęście jest potencjalna chętna  Ja z nią w ogóle nie rozmawiałam i na zdaniu też nie była Prawo dżungli najpierw tych mało aktywnych

Elwira: Po przegranym zadaniu zaczęło się kombinowanie. Nikola rzuciła się na Nefre, a Nefre na Nikolę. Wolałabym trzymać z Nikolą, ale muszę podjąć mądrą decyzją. Wszystko sprowadza się do tego komu ufam bardziej. Wydaje mi się, że Nikoli, ale z drugiej strony to bardzo wpływowy gracz. Słyszałam już, że dużo osób jest zagrożonych. W tej grze nigdy nie można czuć się 100% pewnym i zastanawiam się czy u Game Changers też panował taki chaos.

Nicola: Od Anji i Krystiana dowiedziałam się, że nefre planuje jakiś sojusz i jej planem jest wyrzucenie mnie za nieaktywność. No chyba kpina.

Kpina według Seekira była raczej uzasadniona

Seekir: NICOLA - zero interakcji, tylko zgodnie z Anją stwierdziliśmy, że nie można jej wyrzucić ze względu na to, że ona i Krystian to dwa głosy. Służy obecnie jako zastępstwo za osobę, na którą naprawdę głosujemy. Wszyscy wiedza, że jest w plemieniu, ale właściwie chyba tylko Krystian z nią rozmawia. Proponowałem dziś kilka razy jej nick, bo nawet najtrudniej żeby cokolwiek do niej doszło XD Niby się stara coś tam robić w zadaniach, ale nawet sama do nikogo nie pisze jako pierwsza. Dzik :X

Stojąc między dwoma sojuszami Nyron i Elwira mieli najlepszą sytuację w plemieniu.

Elwira: Wygląda na to, że ja i Nyron utknęliśmy między dwoma sojuszami. Mam władzę i kto we mnie wątpił, ten jest głupcem.

Właśnie tę dwójkę Seekir i Anja starali się namówić na zdradzenie sojuszu większości, w taki sposób, aby nie mieć z tym nic wspólnego.

Seekir: nawet nie wiem od czego zacząć. XD początek nie wskazywał na takie zamieszanie, było jakoś spokojnie, gadałem sobie z Crystalem i Anją głównie, wcześniej rano z Nyronem. (rano I mean po 15 XD) Ale głównie bez strategii, tylko socjal się musiał zrobić, więc się robił. Właściwie do zadania nie działo się specjalnie dużo. Generalnie plan głosowania na Saigon został zepsuty przez Satis, więc trzeba było wpaść na coś nowego. Było trochę trudno, bo jako że powstał plan sojuszu ja-Anja-Crystal-Nyron-Nefretete-Estera-Casino to zakładałem, że dorwanie Nefre lub Casino w takim układzie będzie dość trudne, bo trzeba by zaproponować członkom tego sojuszu głosowanie na kogoś z niego, gdy reszta ekipy nie była aż tak bardzo zgrana, ale powoli piszę jak doszło do tego, że Nefretete ma na sobie celownik, a my z Anją umyliśmy od tego ręce <3 Zacznę od rozpisywania o każdej z osób coś, bo nie wiem jak to opisać całościowo XD

Osobą, która chciała głosować na kogoś innego niż wcześniej wymieniane panie była Aszlejka.

Elwira: Aszlejka chce głosować na Chanel. Na razie Nefre, Nikola i Chanel są zagrożone, ale słyszałam też opinie o Aszlejce. Najbardziej cieszy mnie to, że nie usłyszałam swojego imienia. Lepiej żebym nie została zblindsidowana.

Dla Casino ustalenie głosowania było bardzo trudne, ponieważ jego wolny czas był limitowany jak nowa edycja fanty.

Casino: Ja na razie mało sie udzielam bo Real mnie przygniata.,

Seekir: CASINO - z nim też dziś zero interakcji. Jedynie Nefretete o nim napisała, że jest dość mało aktywny i wycofany, dlatego gdyby chcieć z nim zrobić jakiś sojusz, to przez nią bo ona do potem do niego wciągnie. I coś tam mówiła, że mamy sobie nim specjalnie nie zawracać głowy, bo będzie siedział na jej plecach. Z tego co rozmawiałem to nikt nawet nie pokawapił się do niego napisać, Anja napisała, że nie zamierza so XD

W zdobywaniu sojuszników nie pomagało Casino to, że pomylił płeć Crystala.

Casino: I nie wiem dlaczego byłem przekonany że Crystal to dziewczyna xD
Pewnie skojarzyło mi sie z Dynastią xD

Gdy Casino popadał w letarg, ze swojego meltdownu postanowiła powstać Saigon. Zaczęła się kontaktować z Mambą i Seekirem.

Saigon: Dziennik vol 9 Podobno kilka osób chce głosować na Nefretete. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo.

Saigon: Dziennik vol 10 Mam pierwszy sojusz. Z Seekirem. Na cześć Liwaj.

Mamba: Sajgon, o której miałem złą opinię po BB, które prowadziłem, okazała się być nawet spoko. Może łatwiej jej otworzyć się przed uczestniczką i współplemienniczką (mamba) niż przed prowadzącym, który czasem nie ogarnia edycji (matiz) xD

Sojusz Liwaj był pierwszym elementem układanki, na końcu której miała odpaść Nefretete.

Seekir:  Z Anją Najpierw ogarnęliśmy jak załatwimy Remyego, wyszedł plan, że weźmiemy go pod swoje skrzydła ZAWARŁEM SOJUSZ O NAZWIE "LIWAJ". KILL ME XD nie sądziłem, że to się kiedykolwiek stanie i że kiedykolwiek znajomość z Liwaj mi do czegokolwiek się przyda, ale właśnie nastał ten moment. I can't XD Jakoś od słowa do słowa doszliśmy do wniosku, że znamy Liwaj, więc w imię tego niesamowitego faktu zawrzemy sojusz i tadam, tak powstał sojusz Liwaj >.< I ogólnie trochę nie wiedziałem co powiedzieć odnośnie głosowania, bo mnie wypytywał ciągle ale napisałem, że nie wieem, że muszę wybadać kto jak głosuje i sratatata ale w końcu udało się go naprowadzić na właściwy trop i po zawarciu sojuszu myślę, że już jesteśmy całkiem ustatkowani i niczego dziwnego mi nie wywinie.

Tymczasem Aszlejka przestała pisać Elwirze, że głosuje na Chanel; była nastawiona teraz na Nefretete, jednak zmieniała swoje zdanie dość często, doprowadzając Elwirę do szału.

Elwira: Aszlejka jest niezrównoważona. Najpierw pisze, że głosuje na Nefretete, bo większość tak chce, a potem, że na Nikolę. Nie wiem czy moja przyjaźń z nią była dobrym pomysłem, bo ona nawet nie wie czy woli kolor żółty czy zielony. Wydaje mi się, że wielka diva Aszlejka jest po prostu przestraszona, ale mam to w nosie. Ja się tym przejmować nie będę.

Przez zmiany zdań i niezdecydowanie Elwirze nie przeszkadzało, że Nyron celuje w Aszlejke, wręcz przeciwnie...podjudzała go.

Elwira: Nyron chce głosować na Aszlejkę. Pomyślałam "dobra, zrobię to". Nie wydaje mi się, by Aszlejka odpadła, ale fajnie byłoby zasiać w niej ziarno niepewności, bo to paranoiczka. Gdyby zobaczyła głosy na siebie, wściekłaby się.
Aszlejka to szogun. Jej życie zależy teraz od łaski bożej, a ja jestem Bogiem. Ona nie powinna mówić mi co mam robić, bo sama dokonuje ruchów! Aszlejka nie zniszczy mi gry swoim apodyktycznym zachowaniem, nie tym razem.

Dla Aszlejki w plemieniu Bayon istniało jedne power couple, z którym chciała wiązać swoją przyszłość.

Anja:  W międzyczasie Aszlejka napisała Seekirowi, że go bardzo lubi wydaje się osobą godną zaufania, bardzo rozsądną, blablabla. No śmieszna sytuacja. Lepiej było po 10 minutach, kiedy Aszlejka napisała mi, że ona to chciałaby współpracować ze mną i z Seekirem, bo jesteśmy najrozsądniejsi w tym plemieniu i że czeka na propozycje

Aszlejka pomimo połaczeń z Anją i Seekirem popełniła jedną gafę, mówiąc, że chce wywalić Chanel. Napisała to Elwirze, która przekazała to dalej.

Aszlejka: Chce wywalić to słabe próchno Chanel.

Aszlejka: Ja będę w takim razie nieostrożna. XD Chciałabym pozbyć się kogoś typu Chanel. Po prostu nie ufam jej, w dodatku jest z farmy więc w przyszłości będzie chciała eliminować tych "niefarmowatych". XD Śmiesznie to brzmi. <3

Seekir: ASZLEJKA - crazy gurl, wymieniliśmy się swoimi hejtami na Satis i się wzajemnie wspieraliśmy, że jesteśmy super slay XD ale jest miła, napisała że mnie lubi i wydaję się ogarnięty xd + Anja mi pisała, że to samo napisała jej. Zaproponowała współpracę i była dla mnie bardzo miła. Wyszła z inicjatywą głosowania na Chanel, więc będę miał to w pamięci. Nawet chyba nikomu o tym nie mówiłem, ale jeśli będzie okazja to postaram się tego użyć przeciwko którejś z nich. Na początku udawałem, że coś w tym planie jest ok i może się uda, ale z czasem zacząłęm pisać, że nie wątpię żeby się pojawili chętni i trzeba to będzie odroczyć. Aszlejka mi wrzucała na Chanel XD

Gdy Nicola wykorzystywała fakt, że Nefre na nią chce głosować, aby przekonywać innych do jej planu wszystko pod koniec dnia czwartego wskazywało na to, że nie ma już dla egipskiej żony faraone ratunku.

Seekir:  Nefre jeszcze zaczęła sugerować Nicole przy okazji, więc uznalismy, że nie dość że załatwimy chłopaków, to mamy jeszcze haka na ewentualne skierowanie głosu Nicoli na Nefre. Ona wcale jej tak bardzo nie proponowała, wręcz to ja jej narzuciłem, że jest propozycja głosowania na Nicole, bo jest mało aktywna itd. Nefre to podłapała i się dość dyskretnie zgodziła, a ja to potem rozniosłem, że Nefre chce głosować na Nicole, to było łatwym haczykiem też na Krystiana, bo on nie oddałby Nicoli za żadne skarby.

Nicola: Po dalszych dyskusjach okazało się, że 8 osób głosuję na nefre, podobno.

Nefretete zaproponowała głosowanie na Nicolę wielu osobom, w tym Anji, jednak popełniła przy niej gafę mówiąc, że Crystalowi nie można ufać, co Anja chciała wykorzystać w przyszłości.

Anja: podobnie jak mnie zasugerowała jemu Nicole do głosowania. But I didn’t consent. Stwierdziła, że Nicole jest mało aktywna… I prawo dżungli właśnie tak działa. Ale my nie jesteśmy w dżungli, tylko w Survivorze. I jeszcze jeden ważna rzecz, ostrzegła go przed Crystalem, bo może zdradzić, wmówić różne rzeczy. Gurl, my o tym wiemy, nie ufamy mu w 100%.

Anja: Za to jest to idealny pretekst, żeby Crystal zwrócił się przeciwko Tobie. Zabawne jest też to, że ufa Seekirowi i niby się dzieli z nim informacjami, które są useless. Przed zadaniem miałam już pół sukcesu, bo lekka paranoja u Nyrona, która niechcący spowodowałam, sprawiła, że już totalnie przestał jej ufać. A informacje od Nefre dawały nam tyle powodów do eliminacji.

Seekir: NEFRETETE - zaczęło się od tego, że pohejtowaliśmy sobie Satis i to jaką jest paskudną osobą i jak fatalnie chciała zniszczyć Nefre, ale ona się tym w ogóle nie przejęła <3 xd Potem przeszedłem do strategii. Pomysł tego dużego random sojuszu to ofc pomysł Crystala, więc tak też przedstawiłem go Nefre. Zapytałem ją, czy tez jej o tym wspominał, napisała, że tak ale przy okazji nie miała pojęcia, że mam sojusz z Crystalem, więc mnie ostrzegła przed rozmowami z nim, co potem wykorzystałem do skierowania go przeciwko niej. Napisała, że zradził ją w jakieś starej edycji i ona o tym pamięta. Współnie się zgodziliśmy na to, że można głosować na Nicole, bo prawo dżungli XD

Crystal był wręcz rozbawiony tym, że Nefretete próbuje go wyeliminować.

Crystal: Nefrete zbiera na Mnie głosy XDTrochę się obawiamAle nie sądzę, żeby się jej to udało

Seekir:  znaleźliśmy z anją super sposób na załatwienie tego sojuszu większości. Anji zadaniem było nakręcić Nyrona przeciwko Nefre tak, żeby nie miał do niej zaufania, moim zadaniem było żeby Nefre się zniechęciła do Crystala i tym samym Crystal do Nefre. Okazało się to łatwiejsze niż nam się wydwało. xD Na początku chcieliśmy być ostrożni i nie myśleliśmy, że się to uda, więc zostawiliśmy sobie niby na jutro powiedzenie o głosowaniu na Nefre Crystalowi, ale wszystko poszło tak szybko, że powiedziałem mu o tym już dziś.

Plany na Nefretete zaczęły być bardzo poważne. Anja rozpoczęła ugadywać Nyrona, wciąż wykorzystując temat sojuszu większościowego.

Anja: Nyron  dodał, że być może sama Nefretete założyła ten sojusz, ale to próbuje zamaskować. I JESZCZE LEPIEJ. Może to robić w celu przejęcia kontroli w plemieniu. BINGO! Właśnie to było mi potrzebne, wychodzi na to, że wprowadziłam go w taką paranoję, kiedy robiłam z siebie zagubione zwierzątko stadne, że otwarcie wręcz mi powiedział, że wcale jej nie ufa i że może być problemem. Pod to mogę podciągnąć również Casino.

Powodem dla którego Anja celowała w Nefretete, a nie w Casino było to, że Nefre dużo mieszała i sama zaczynała się gubić w tym co przekazuje innym.

Anja: Dzień wcześniej Seekir powiedział mi o całym planie Crystala, napisał, że on ogarnie Nyrona, więc nawet nie chciałam schodzić na jego temat. Seekirowi za to ciekawe rzeczy mówiła Nefre.Ponoć jest lojalna do bólu! Ciekawe jak ona planowała być lojalna z 7 osobami, pytam się, JAK? Wypytywała się Seekira o sojusze, no to się dowiedziała o tym, który sama zaproponowała. XD To zaczęła wyjaśniać, co Crystal jej proponował, nie wymieniła mnie, dziwne. W sumie to mnie za bardzo nie obchodziło, ale przecież też tam byłam.

Anja: Po zadaniu, które coś nam nie poszło, bo najwidoczniej jesteśmy ślepi był totalny mess, nad którym ja i Seekir mieliśmy kontrolę. <Btw. Tego hasła też byśmy nie zgadli nawet z kompletem liter XD> Działy się rzeczy niezwykłe. Zaczęłam realizować swój plan od Krystiana, przekazałam mu, że Nefre chciała stworzyć sojusz bez nich i że umieściła na celowniku Nicole. Przejął się, ja tylko przypomniałam, ze Nefre na radzie będzie mieć automatyczny głos. No i on zaraz wziął się za zbieranie numbers. MASZYNA SIĘ URUCHOMIŁA. Chwilę później to samo powiedziałam Nicoli. Sądzę, że mam dzięki temu u nich plusa, dlatego będą mi ufać. Prosiłam, żeby też nie dzielili się tą informacją, teraz mogę tylko liczyć na to, że dotrzymają słowa

Crystal postanowił powiedzieć Nefretete, że niektórzy zbierają na nią głosy, łudząc się, że może zrobić na niej dobre wrażenie.

Crystal: Nefretete Ma jakiś problem ze Mną. Wyszedłem do Niej z pomocną ręką
Powiedziałem, że niektórzy . Chcą na Nią głosować I że Ja nie zagłosuję na Nią
A Ona?/ Powiedziała, że Zaczyna zbierać głosy na Mnie XD/ Ale raczej się Jej nie uda. OBY.

Zbieranie głosów na Crystala podrzucił Nefretete Seekir.

Seekir: Żeby jeszcze podbudować sobie moje zaufanie z Nefre to podziękowałem jej za to, że podzieliła się ze mną wyznaniem o tym jaki jest Crystal i zapewniłem, że na pewno będę na niego uważał >.< xd Potem mi się nie chciało już z nią gadać, bo zdobyłem wszystko, żeby ją pogrążyć, więc napisałem że idę robić sałatkę i poszedłem na długie zw XDDD Potem znów pisaliśmy, że Kamel jest super <3 XD W czasie gdy ogarniałem wszystko związane z głosowaniem na Nefre, to ona napisała, że u niej jest dziwnie spokojnie i nikt do niej nie pisze za bardzo. Przyznała, że Crystal na pewno chce ją wyrzucić i może powinna zacząć zbierać na niego głosy. To też użyłem przeciwko niej, bo od razu poleciałem do Crystala, że ej uważaj, bo Nefre zbiera na ciebie głosy :( Zostaję z nią w dobrych relacjach i póki co powiedzieliśmy sobie, że pogadamy o grze jutro, może się coś nowego ogarnie.

Crystal na początku reagował śmiechem na zamiary Nefretete, jednak wkrótce potem wpadł w popłoch.

Seekir: Crystal wpadł w panikę, z kim ona może głosować, to napisałem mu że rzuciła mi takimi nickami jak ja, Anja czy Nyron, czyli od razu widać, że miota się jak ryba bez wody i jej plan jest tylko w jej głowie. Chyba potem się trochę uspokoił xD Ogólnie ciągle mi pisze, że mnie lubi i w ogóle, weird xddddd czasami ma takie wstawki, że je omijam i przechodzę do next topic xD

Mówiąc o tym, że niektórzy chcą głosować na Nefre, Crystal miał na myśli między innymi Krystiana.

Anja: .Krystian spisał się świetnie, szybko zaczął zbierać głosy, ponoć ma nawet głos Elżuni. Z Chanel poszło gładko, nawet nie wnikała w sytuację, zrobiła to, co Seekir mówił, mnie to potwierdziła. Czułam się jak jakiś boss.

Seekir: KRYSTIAN - nie jest taki głupi na jakiego wygląda w sumie. Jest trochę biedny, bo udało się zrzucić na niego winę. Byłem uparty na głosowanie na Nefre. Powiedziałem Anji, zeby mu dała cynk, że Nefre chce Nicole, on powiedział Nicoli i już nie miał nic więcej do zastanawiania się. Jeszcze dostał sugestię, że może ewentualnie mi to zaproponować i pewnie się zgodzę XD Więc napisał do mnie i potem przed nim udawałem głupa, że mogę się ewentualnie na ten pomysł zgodzić <3

Krystian: Leciało wiele setów. Nefra/Nicola , Aszlejka/Mamba. Skupilismy sie z Anja bardziej na Nefre. Ostatnio wspomniałem, ze prawdopodobnie to ona bedzie targetem. Tak otóż się stało, przez ponad godzine zbieraliśmy głosy, zeby ją wywalić. Ona naciskala na Nicole. A ja takie, o nie, nie, nie, not gonna happen. Jeżeli wszyscy dotrzymaja słowa, Nefra leci.

Mamba: Krystian prosto z mostu zaproponował mi głosowanie na Nefre, bo lubi Nicole a słyszał że też jest celem na tej radzie. Powiedział że ma 6 pewnych głosów – swój, Nicoli, Anji, Seekira, Elżuni i Channel. Zacząłem więc sprawdzać jak to z tymi pewniakami jest.

Pomimo posiadania w miarę pewnego planu Crystal i Nyron zdawali się być poddenerwowani i zaczęli tworzyć jakieś dziwne warianty, w tym wracali do poprzednich pomysłów eliminacji Mamby (Crystal  to chciał) lub Aszlejki (tego chciał Nyron). Stworzyli nawet konfę trójki: Crystal-Seekir-Nyron.

Mamba: Przyszedł i czas napisać do potencjalnego celu. Nefre napisała, że nie wie na kogo by chciała głosować i dodała, że CRYSTAL PROPONUJE MNIE (ba dum tss). Ty skurwysynie bobrze, o ty chuju bobrze! Są trzy opcje – Nefre mnie okłamuje żeby mnie przestraszyć lub odciągnąć celownik od siebie a skupić go na Crystalu, Crystal zaproponował Nefre randomowo mnie chociaż sam na nią i tak głosuje, Crystal serio chce mnie wyjebać. Która opcja jest prawdziwa? IDK

Nyron próbował przekonywać Seekira na głosowanie na Aszlejke, jednak ten nie chciał się na to zgodzić i próbował go jakoś otumanić. Ostatecznie Nyron się ugiął, ale nie był zadowolony, że po raz kolejny to Seekir postawił na swoim.

Seekir: Zacząłem rozmawiać o grze od tego, że Crystal chciał z nim i ze mną połączyć siły, Nyron uznał że to dobry pomysł. Wtedy już wiedziałem, że Anja go nakręciła na Nefretete, więc powoli zmierzałem do rozmowy o tym. Ogólnie to więcej z nim robiłem socjal, nastawianiem go na Nefre głównie tu zajęła się Anja. Crystal mi napisał, że Nyron nie chce na Mambę, więc napisałem od razu Nyronowi że nie chcę na Mambę zanim powiedział, że też nie chce i mieliśmy plusiki nad głowami, że mamy wspólne interesy <3 Potem mi proponował głosowanie na Aszlejkę, ale też to stłumiłem i powiedziałem, że lol na pewno się nie uzbierają głosy. Potem gadaliśmy tylko o tym, że jutro musimy wymyślić jakieś randomowe głosy do podziału w razie HI i o tym, że głosowanie na Nefre jest już całkiem ustalone i nie musimy się na razie martwić, a jutro zobaczymy jak się potoczy.

Nyron chciał przekonać Seekira na Aszlejkę, ponieważ dziewczyna irytowała go niemiłosiernie. Tak samo Mambę.

Nyron: słyszałem o Nefre, ale nie wydaje mi się to dobrym pomysłem. Mi się wydaje, że takie osoby trzeba trzymać, mam wrażenie, że ona może zirytowac wielu ludzi, dlatego Aszlejka by była lepsza.

Mamba: Mój pierwszy sojusznik Nyron powiedział, że woli wyeliminować kogoś innego niż Nefre, ale jeszcze nie wie kogo. Typowa zagrywka – podaj mi plan, a ja go zweryfikuję albo doniosę na ciebie i polecisz. Tak działał chyba każdy po przegranym zadaniu, zaczyna mnie to powoli wkurwiać.

Mamba: Aszlejka zachowuje się jak znienawidzona przez wszystkich uczniów nauczycielka – zawsze jest przynajmniej jedna taka w szkole. Serio piszesz mi, że zdania zaczyna się wielką literą albo pouczasz gdzie stawiać przecinki? No kurwa pisząc na telefonie nie będę się przejmował interpunkcją, nie jesteśmy na jakimś konkursie z polskiego żeby to miało jakieś znaczenie.

Mieszając przed radą Elwira zaczęła mieć wątpliwości co do swojego nowego-najlepszego-sojusznika-nachwilę- Nyrona.

Elwira: Nyron zaczyna mnie wkurzać. Kocham go jak siostrę, ale on musi zrozumieć, że Nefre i Nikola są dziś zagrożone, a nie Aszlejka. Nawet jeśli zagłosujemy na Aszlejkę to ona i tak nie odpadnie. Przyjdzie i czas na Aszlejkę, ale nie wydaje mi się, by to był właściwy moment na jej eliminację. Ona jest teraz jak bezbronny piesek, więc po co się jej pozbywać, skoro można ją wykorzystać?

Seekir dowiedział się o tym, że niektórzy nieśmiało rozmawiają o głosowaniu na Mambę. Źródło tych wiadomości było na konfie Seekir-Crystal-Nyron, o której dowiedziały się Mamba i Anja.

Seekir: MAMBA - pierwsza wzmianka pojawiła się o niej w rozmowie z Crystalem. Crystal zaproponował mi dziś głosowanie na nią i sie niby wahałem, ale potem się dowiedziałem, że Nyron nie jest za tym, bo ma z Mambą dobry kontakt, więc napisałem mu, że też nie jestem chętny i pomysł jakoś umarł. Mamby dziś było dość mało, zaproponowałem jej tylko głosowanie na Nefre. Zacząłem od tego, że zrzuciłem na Nefre winę i powiedziałem, że zrobiła nasz duży sojusz, który nie uwzględniał Mamby w sobie. Jej się to średnio spodobało, po kilku wymianach zdań doszliśmy do wniosku, że głosowanie na nią jest ok.

Mamba: Seekir – jak zwykle w rozmowach ze mną – się rozgadał. Dowiedziałem się od niego pewnej bardzo, ale to bardzo ciekawej informacji. Otóż powiedział mi, że Nefre proponowała ludziom duży sojusz – wie to stąd, że miał być w składzie tego sojuszu. A ja? Mnie w nim nie przewidzieli..Dopytałem Seekira kto miałby być w tym sojuszu i dowiedziałem się, że gdyby miał powstać to Nefre zagwarantowałaby 3 osoby – siebie, Casino i Elwirę. To nie jest co prawda dużo osób, ale w tej grze każdy głos jest na wagę złota. Trzeba stłumić ten sojusz w zarodku..

Anja: To jeszcze nie była komedia. Crystal i Nyron byli trochę spanikowani. Ten Crystal miał chujowy pomysł eliminacji Mamby. CZŁOWIEKU, CO ONA CI ZROBIŁA? Mało aktywna? Bullshit. To, że z nią nie gadasz nie znaczy, że jest nieaktywna. Na szczęście szybko wybiliśmy jemu ten pomysł z głowy. Nyron też miał chyba jakiś wyprany mózg i chciał na Aszlejkę, bo opcja Mamby mu się nie podobała. Ja wiem, że Aszlejka jest sick, ale jest bardziej dla mnie korzystna. I IDZIE H I T. Stworzyli konfę: Crystal <ofc z jego inicjatywy>, Nyron, Seekir. Stwierdzili, że dodadzą mnie.
Mamba, tak jak Seekir napisał została z łatwością wcielona do planu na Nefre.
Mamba: ładne plany siędzieją za moimi plecami.  z rozmawiałam z Krystianem, twierdzi ze głosy jego, Nicoli, Anji, Elzuni, Chanel na nefre są pewne

Po tym jak Anja dowiedziała się o konferencji Crystal i Nyron zgodzili się by ją na nią dodac, pod wpływem jej wiadomości.

Anja: SKISŁAM. XD Nyron, który myślałam, że jeszcze parę godzin temu ufa mi w znikomym procencie, pisze, że na 99%. Sposób na zdezorientowaną idiotkę pomógł, a potem na coacha, który wycisza paranoję.Oni stwierdzili, że pomysł Krystiana glosowania na Nefre jest słaby. Like, dobrze, że nie mieli pojęcia, kto za tym tak naprawdę stoi. Mieli różne dziwne pomysły, np. żeby rozbić duet Krystian&Nicole, to Crystal taką ma wyobraźnię. Na szczęście wykorzystałam cenną informację prosto od Nefre, że ma konwersację, w której pisze na co dzień z Casino, Rati i Krzychem, więc na pewno, gdy dojdzie do mergu będą trzymać się razem, a ich będzie mieć w dupie. I AM GENIUS. Zadziałało od razu

Seekir: KONFA - Najpierw powstała konfa ja, Nyron, Crystal. Mieliśmy uzgadniać tam głosowanie, potem Crystal zaproponował dodanie Anji XD i tu skisłem, bo Nyron napisał, że w sumie nie ufa jej aż tak bardzo, ja dodałem, że też nie ufam ale w sumie można dodać i coś ogarniemy <3 Nie moge z tego, że tak bardzo pozostajemy w ukryciu i oni się zupełnie nie domyślają, że wszystkimi informacjami od razu się dzielimy i je dyskutujemy w oknie obok, potem się rozchodzimy i robimy swoje, nikt nadal nie wie i tak w kółko <3 Na tej konfie próbowaliśmy ich przekonać, że Nefre to jest dobry pomysł. Chłopaki na początku się motali, ale ostatecznie wyszło ok i się przekonali do tego. Anja skutecznie zniechęciła Nyrona, ja Crystala, czyli tak jak miało być. Zrobiliśmy to na priv, ale konfa była potrzebna, żeby pokazać prawdziwą jedność w tym głosowaniu xD

Anja pod koniec nadal posiadała stare informacje, zgodnie z którymi Aszlejka chciała eliminować Chanel, więc udała się do niej aby porozmawiać o Nefretete.

Anja: Sama zaproponowała najpierw Chanel… Dobrze, że nie poszła z tym do Crystala, bo stwierdziłby, że to genialny plan. Wybiliśmy jej z głowy ten pomysł. THANKS GOD. Oczywiście wcisnęłam jej ten sam kit jak każdemu, że głosuję z większością na Nefre. Tak żeby uświadomić jej, po której powinna być stronie. Kiedy pytałam Mambę było to samo, like, no tak głosuję z większością na Nefre. Bawiło mnie to, bo w końcu to dzięki mnie taki mechanizm wystąpił. No oczywiście bez Seekira nie dałabym rady, bo to od niego miałam część informacji.

Kończąc swoje plany Anja zauważyła, że obiekt jej polowania Nefre jej nie odpisała. Anja była zadowolona z tego, że każdy myślał, że to nie od niej wyszedł cały plan. Dzięki Krystianowi Seekira również ominęła odpowiedzialność.

Anja: Na koniec dnia Nefretete nie odpisała mi, co za szkoda. Za to pisała Seekirowi, że to wszystko przez Crystala i że mówiła, żeby uważać na takiego snake’a. Cieszy mnie to, część uważa, że to pomysł Crystala, część, że Krystiana. A ja wtapiam się w tłum i idę z większością. Może będzie jutro walczyć o głosy na Crystala, ale wątpię, że coś zdziała,

Seekir: KRYSTIAN - wyszło śmiesznie, bo go trochę wykorzystałem i uniknąłem odpowiedzialności za plan głosowania na Nefre przed Nyronem XD Wiedziałem, że on powiedział o tym Nyronowi, więc... Napisałem Nyronowi, że plan na Nefre wyszedł od Krystiana.
Anja i Seekir tak bardzo zakryli swoje działania, że nawet Crystal napisał Seekirowi, żeby go nie bić za plan na Mambę, bo jednak dużo osób chce na Nefre.

Seekir:CRYSTAL - na początku dnia skisłem z jego niegoarnięcia XD Napisałem, że Nefre ma głos na radzie i czy widział. a on wpadł w popłoch i CO DLACZEGO? XD boże XD no to tak jak pisałem w Mambie, zaczęło się od propozycji głosowania na nią, która szybko została stłumiona. Wcześniej toczyla się ta konfa o Nefre, więc Crystal już coś tam wiedział o głosowaniu na nią, ale nie był przekonany i próbował to odwrócić. Wtedy napisałem:  <3 boże jak można być aż tak naiwnym XD uniknęliśmy CAŁEJ odpowiedzialności. XD Potem Nyron zaproponował podzielenie głosów, albo rzucenie chociaż kilku głosów na kogoś innego w razie HI. Mądre to, ale pomyślimy o tym jutro. Na konfie jeszcze rozkminialiśmy jakie pomysły może mieć Nefre, ale raczej niczego konkretnego tam już nie mówiliśmy.

Zabezpieczenie w postaci podziału głosów nie podobało się Anji, która postanowiła, że do niczego takiego nie dojdzie na tej radzie.

Crystal: Mój sojusz (Ja-Seekir-Nyron-Anja)Chce oddać dwa głosy na CasinoW razie gdyby Nefrete miała immunitet

Elwira: Zastanawiamy się czy Nevertete znalazła HII. Szczerze mówiąc, mam to gdzieś. Jeśli go znalazła to i tak nie odpadnę, bo Nevertete we mnie nie celuje. Więc czym mam się przejmować? Nie wydaje mi się jednak, by ona go znalazła. Pierwszy raz zgodzę się z Aszlejką - jest na to za tępa
Nyron: Dobra, mówiłem, że poświęcić Nefre mogę i to zrobię gdyż nie przekonam 7 ludzi do zmiany deycyzji. W końcu to pierwsza rada, więc trzeba słuchac się całego motłochu. Tylko kto to wymyślił, gdybym miał cień informacji od kogo to wyszło, to mi nie daje spokoju. Cała ta sytuacja jest dosyć smieszna, no dobra nikt nie chce ryzykować na pierwszej radzie plemienia, rozumiem to. Muszę uszanować to a nie prowadzić krucjaty, jak ostatnio ją chciałem przeprowadzić to po kolei wybijali moich zaufanych ludzi, by dobrać się w końcu do mojej skóry. Musze to przetrzymać i przyjąć z godnością. Oby tylko nie było żadnych niespodzianek na Radzie Plemienia i nefre sobie stąd spokojnie odleciała.

Anja: Nefre nikt nie ufa oprócz Casino. A co do niego… Mają plan, żeby dać parę głosów na Casino, żeby w razie HII nikt przez nią nie odpadł. Dziwnie gra mi się ze świadomością, gdy jestem pewna, że się to nie wydarzy. Choćby mi kazali na Casino to ja coś wymyślę, że już dałam na Nefretete. Po prostu wiem, że go nie ma HII. Wątpię też, żeby ktokolwiek mnie mógł podejrzewać. W międzyczasie przewinął się Remy, ale on raczej nieszkodliwy jest. To samo mu powiedziałam co Mambie i Aszlejce. Moja strategia trochę odbiegła od tych pierwotnych zamiarów, ale kiedy mam okazję, żeby uratować osobę, która na jeszcze parę rad mi się przyda, to why not. A pomysły Crystala są… dumb as fuck. Musiałam reanimować sytuację. Teraz tylko utrzymać jej stabilny stan.

Co do Anji trzeba jeszcze powiedzieć o tym, że myślała, że +1 to znaczy, zę ktoś otrzymuje podwójny głos. Jak już wiadomo z błędu wyprowadziła ją Addie.

Anja: PODZIĘKOWANIA DLA ADDIE, KTÓRA MNIE UŚWIADOMIŁA, ŻE GŁOS NEFRETETE DZIAŁA NA JEJ NIEKORZYŚĆ. BŁAGAM, ABY NIKT NIE WNIKAŁ CO SOBIE WCZEŚNIE J MYŚLAŁAM, PO PROSTU TEN TWIST DLA MNIE BYŁ LIKE „LIFE OR BETTER LIFE” XD <prosiła mnie bardzo o to>.

Nefretete odpadała już w każdym możliwym scenariuszu, aż nagle Aszlejka po raz kolejny wróciła do swojego pierwotnego planu na Chanel.

Aszlejka: W Egipcie trzymała się tylko ludzi z farmy.Była jak ściana, nie dało jej się na nic namówić z tego co pamiętam.Ogólnie cała ta farma gra na zasadzie "Hihi, znamy się dłużej więc trzymajmy dłużej."
Jak jakaś sekta czy coś. XDD

Chanel wyczuła to, że może być zagrożona, jednak Seekir ją uspokoił.

Chanel: Boję się, że mogę odpaść, wiem, że niektórzy z Egiptu którzy odpadli szybko mogą się chcieć mścic.

Seekir: CHANEL - mały kontakt dziś, napisała od razu po zadaniu z pytaniem na kogo głosujemy. Najpierw ją wypytałem czy ma jakieś propozycje, napisała, że nie za bardzo i się boi że odpadnie. Na początku jej pisałem o Nicoli, potem o Nefre i zalatwiona.

Chanel dowiadując się o tym ile osób jest skłonnych do zagłosowania na Nefretete odetchneła z ulgą, jednak nie dawała tej ulgi innym.

Chanel: Wiem, że ja, Seekir, Anja, Nicola, Krystian, może Nyron, Aszlejka, Elwira mają głosować na Nefre. Jest świetnie. Pomyślałam o tym, żeby np. założyć konfę tych wszystkich ludzi, ale Seekir mi nie odpisał, więc sama na razie nie będe nic robić.

Mamba: Channel, zapytana przeze mnie o plany na radę napisała, że jeszcze myśli, zastanawia się. Czyli jakaś niepewność jednak jest…

Seekir bardzo nie chciał eliminować teraz Chanel więc usunął ją z planów Aszlejki natychmiastowo, gdy ta po raz kolejny zaczęła na nią naciskać.

Seekir: Na chwilę ten temat Chanel odszedł, później jej napisałem, że nope, nie uda się chociaż nawet nie pytałem o to nikogo. Chanel mi się teraz może przydać i nie mam zamiaru JESZCZE jej wyrzucać, jest zagubiona i jak nie ma się kogo chwycić, to niech się chwyci mnie. Napisałem jej, że chciałbym głosować na początku z pewną większością, bo to pierwsza rada i blabla i z tego co się dzieje w plemieniu to wynika, że większość głosów ma iść na Nefretete. Aszlejka uznała, że spoko, pasuje jej to. Wzajemnie się zapewniliśmy, że gdyby się coś miało zmienić to sobie damy znać, wysłaliśmy sobie jakieś serduszka XD i pa.

Seekir i Anja, nie da się ukryć, ale całkowicie zdominowali tę radę, wszystko wydawało się iść po ich myśli. Każdy był ustawiony.

Seekir: ANJA - myślę, że wykonaliśmy dziś naprawdę kaawał dobrej roboty. Od rana było już niepewnie i zastanawialiśmy się, co by tu zrobić żeby upolować jakąś grubą rybę, rozważaliśmy że po połączeniu albo przemieszaniu z taką Nefretete może być ciężko tym bardziej, że ona się sama ciągle obnosi z tym jakie to ma pozakładane konfy i znajomości XD no pls. Szybko uzgodniliśmy kto wie o tym dużym sojuszu w plemieniu i spróbowaliśmy go zepsuć.

Crystal: Większość osób chce głosować na Nefrete. Wystarczy tylko 6 głosów na Nią
Mimo, że każdy był ustawiony już na Nefre Mamba była podejrzliwa, ponieważ wiedziała już od Nefre ze Crystal chce ją wywalic.

Mamba: Kiedy rozmawiałem z Crystalem o planach na radzie był taki strasznie tajemniczy, nie wychodził z żadnymi propozycjami, chciał żebym to ja podał mu plan na tacy. Nie wiem co planuje, ale nie podoba mi się to. Wspomniałem mu o tym, że nefre to najprostsza opcja, ale długo się zastanawiał i wahał nad tym. Pod koniec rozmowy w końcu się zgodził, ale nie ufam mu za grosz. Trzeba uważać.

Elwira: Mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli i przetrwam dzień czwarty. Jestem w świetnej pozycji i inni mogą zacząć się mnie bać! Aszlejka na pewno się już mnie boi. Mam władzę w tej grze i czuję się świetnie. Tak naprawdę wcale nie muszę głosować na Nevertete. Zrobię to co będę chciała. Nigdy nie byłam graczem zespołowym. Mam to w nosie, dla mnie liczy się, bym wygrała.

Mamba: Mam nadzieję, że plan z nefre wypali, a to o Crystalu to tylko kłamstwa, pomówienia. Nie mam zamiaru dostawać głosów na pierwszej radzie plemienia tego sezonu, no lol.
Oczywiście nie wszystkim podobał się plan na Nefre.

Nyron dostrzegał to, że całą sprawę zaaranżowali Seekir i Anja i nie mógł uwierzyć, w to, że inni pozwolili im na zdobycie aż takiej kontroli.

Nyron: Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa. To mój krzyk niedowierzania, jacy Ci ludzie są głupi, naprawdę. Wydaje mi się, że mam dobrą pozycje w grze obecnie, ale chce mieć lepszą, widac jak mało mam wpływów, nawet nie wiem kto puścił info o elminacji Nefre. Mogę rzecz, że cała ta informacja i ta sytuacja nieźle mnie wkurwiła. Mam ochote napisac do ludzi. Do Nikoli, Krystiana, Mamby itp Ludzie ogarnijcie się, prawdziwe zagrożenia są tutaj. To Seekir, Anja, Crystal, Aszlejka, która moze z nimi w tajemnicy przede mną grać. Ludzie co to ma byc, jest nas dużo, pozbądźmy się zagrożenia a nie elminujmy Nefre tylko dlatego, że ma +1 głos dodany. Co to ma znaczyć wgl

Nefretete odpadała, Seekir i Anja dopięli swego. Crystal był zadowolony, każdy liczył na to, że Nefre niczego nie użyje....jednak nikt nie spodziewał się kolejnego....QUITU, który uratował Nefretete od eliminacji.

Leks: wiem ze będą na mnie wsciekli, ale nie dam rady dalej grać.


CONFESSIONALS
Seekir 26 (36)
Elwira 22 (38)
Anja 22 (28)
Mamba 18 (22)
Herbaciarka 14 (20)
Nyron 12 (21)
Meciek 11 (24)
Nefretete 8 (9)
Pati 7 (15)
Lustigio 7 (14)
Saigon 7 (8)
Aszlejka 5 (8)
Crystal 4 (8)
Nicola 4 (5)
Kaps 4 (5)
Hideaki 3 (4)
Casino 3 (4)
Krystian 3 (4)
Chanel 2 (4)
Kamil 2 (3)
Duncan 0 (9)
Cytrus 0 (4)
Krzychu 0 (1)
Addie 0 (0)

25.Leks 3 (12)
26.Satis (2)

NEXT TIME ON SURVIVOR

Kolejna rezygnacja wprawia zawodników w furię.

Aszlejka: Kolejne szmacisko zrezygnowało z gry 

Nefretete wypowiada wojnę grze.

Nefretete: Dziennika z dnia dzisiejszego nie będzie.

Anja po nieudanej eliminacji uznaje, że już nie ma nic do stracenia.

Anja: Gorzej być nie mogło, więc otworzyłam swoją pierwszą puszkę Pandory.

Tym samym wypuszczając do gry nowy twist, niszczący ludziom grę, a dla innych otwierając nowe kontakty.

Kamel: Drop your buffs, we are switching tribes!

Mamba: Cztery nowe 6-osobowe plemiona

Crystal: Nasz sojusz został rozbity!

Cytrus: Grałam w Gwinta Z Kapsem xd Kapsem Gejmerem.

A szokująca wiadomość wstrząsa grą, tuż przed pierwszym prawdziwym głosowaniem w edycji.

Seekir: ELWIRA - opowiadała, że płonie jej wieś i ewakuują ludzi XDDD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Life at Ponderosa: Crystal

CRYSTAL BAYON - TA KEO - BAYON - NAKODA 4/26 Kamel : Jak oceniasz swój występ w tej edycji? Lepiej czy gorzej niz w Egipcie? ...